Witaj na pokładzie! Zaloguj Rejestracja
Kanały RSS
RSS Aktualności
RSS Komentarze
RSS Forum
RSS Artykuły
RSS Zdjęcia
Śluza Miejska na finiszu printer
Śluza Miejska na finiszuJak to określa wrocławskie RZGW na swojej stronie „jednym z kluczowych elementów modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego są działania związane ze zwiększeniem przepustowości koryta Odry we Wrocławiu, wśród których można zaliczyć siedem zadań inwestycyjnych realizowanych przez RZGW we Wrocławiu”, gdzie punkt 5 formułuje zakres pac prowadzonych na kanale jako „Przystosowanie Kanału Miejskiego do przepuszczania wód powodziowych”.

To, że w ogóle uratowano kanał przed zakusami jego zasypania – chwała tym, którzy tego dokonali, natomiast sama realizacja punktu 5 polegająca na udrożnieniu i zabezpieczeniu koryta Kanału Miejskiego wraz z bulwarami i przystaniami wzdłuż lewego brzegu, udrożnieniu i zabezpieczenie konstrukcji mostowych, przebudowie górnego stanowiska bramy powodziowej i modernizacji modernizacja samej bramy, przebudowie dolnego i remoncie górnego stanowiska śluzy Miejskiej wraz z jej modernizacją, budową nowej budowli wlotowej oraz budowie nowego budynku i remont istniejącego przy jazie Psie Pole z lekka odbiega od pierwotnego założenia.

Począwszy od góry to nie wyremontowano budynku obsługi jazu lecz rozebrano stary i postawiono zupełnie nowy. Bulwarów wzdłuż lewego brzegu nie było wcale, lecz powstały od podstaw nowe, wybudowano wzdłuż lewego brzegu kilka nabrzeży zarówno dla małych jak i większych jednostek pływających, dodano również dwa budynki przy śluzie Miejskiej.

Patrząc z perspektywy czasu od roku 2016, kiedy to na poważnie ruszyły prace nad realizacją zadanie do dnia dzisiejszego można określić etap ten jako jedna z dłuższych budów hydrotechnicznych (oczywiście poza stopniem wodnym Malczyce i nowej śluzy Zwanowice) obojga stuleci.

Już widoczny jest kształt przebudowy samego kanału, zakończona jest przebudowa starej bramy przeciwpowodziowej i budowa nowej – pozostała jedynie śluza Miejska. Nie ma ona szczęścia do prac modernizacyjnych ( pamiętny wieloletni ostatni remont górnych wrót ) ale koniec końców widoczne jest już gołym okiem rychłe zakończenie remontu, czy też jej modernizacji. Jako, że ciągle jest ona obiektem w stanie budowy, wiec nie mogąc łamać przepisów budowlanych aby dokładnie jej się przyjrzeć musiałem zadowolić się kontemplacją nad językiem rozdzielczym pomiędzy dolnym awanportem śluzy i Starą Odrą.

Pamiętam jego stan z przed modernizacji i to, co jest w tej chwili wymaga jeśli nie słów pochwały to uznania za wkład pracy i przemyślane zagospodarowanie przestrzeni. Ale nie ma róży bez kolców - na pierwszy plan idzie miejsce cumowanie dość dużych sądząc po rozstawie dalb obiektów pływających. Miejsce to byłoby wprost idealne dla zagranicznych wycieczkowców odwiedzających Wrocław gdyby nie brak podstawowych mediów takich jak gniazda zasilania czy tez ujęcie wody pitnej czy też miejsca zdawania śmieci. Polerki na dalbach cumowniczych są niefortunnie umieszczone częściowo schowane za wewnętrzną konstrukcję dalby, tak że taka czynność jak cumowanie do czego są przeznaczone będzie wymagać pewnej ekwilibrystyki. Kładka zejściowa na ląd jest ruchoma tylko w poziomie, natomiast dostosowanie jej położenia w pionie względem zejścia ze statku jest niemożliwe (chyba, że wykonawca zna dokładnie rzędne zejściówek ze statków, co wydaje się być nierealne ).

Irytujący jest niesymetryczny układ urządzeń cumowniczych w awanportach śluzy, o ile jest pomost cumowniczy dla małych jednostek w górnym awanporcie to w dolnym już go brak, o ile mniejsze statki wycieczkowe w dolnym awanporcie od biedy mogą w oczekiwaniu na śluzowanie przycumować do dalb to już w górnym muszą walczyć z wiatrem i prądem napuszczanej wody do komory na silnikach. Dobrze że jest wykonane zejście ślimakowe dla niepełnosprawnych, ale to już jest podyktowane unijnymi wymogami i żadna w tym zasługa inwestora.

Są jeszcze dwie uwagi natury estetycznej – po pierwsze to wysokość lamp oświetleniowych, skądinąd ładnych w stylu osiemnastowiecznej epoki. Gdyby były o co najmniej pół metra niższe to światło z nich padające nie byłoby mocno rozproszone rozświetlając pustą przestrzeń a tylko w znacznej mierze ich podstawę. I po drugie, niby drobnostka ale zalatująca tandetą - czyli skrawki zieleni przy ścisłym obszarze obiektu. Zielsko imitujące „angielski trawnik” nie przystoi by powszechnie pleniło się u boku tak pięknego w sumie obiektu.

Podsumowując mój rekonesans przy śluzie Miejskiej obiekt może się podobać i chciałoby się tylko wołać - kończ waść i oczekiwania oszczędź.



tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
Komentarze
#1 | Seehund dnia 24.07.2016 00:01
Niesamowitym jest, jak po latach siermiężnego komunizmu, wyostrzyło nam się poczucie estetyki. Realizuję rejs między Bazyleą, a Xanten , ale tak pięknego obiektu nie widziałem. Do obejrzenia zdjęć Pana Janusza przywołałem współzałogantów. Byli zachwyceni.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Dzisiaj jest wtorek
20 lutego 2018 roku
Urodziny świętują:
Dawid
Wszystkiego najlepszego!

36,166,169 odwiedzin łącznie
Użytkowników online: 0 - Gości online: 5
Łącznie użytkowników: 1,817
Najnowszy: asuter
Serdecznie witamy!
Kto na wachcie
zbyszek100:11:45
edek7601:02:31
Black Hawk01:08:48
Apis02:12:04
krzycho11102:41:39
Janusz Misze...04:02:41
Hen07:00:15
ArtB09:46:13
Seehund23:01:51
miroslaw rajski23:51:22
Powered by PHP-Fusion v.7.02.07. Copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.   PRchecker.info Free counters!
Zakładanie firm w Niemczech | Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL | Aerografia | Krismods | Dysnet