Witaj na pokładzie! Zaloguj Rejestracja
Kanały RSS
RSS Aktualności
RSS Komentarze
RSS Forum
RSS Artykuły
RSS Zdjęcia
Nie w drogi i kolej, ale inwestycje w żeglugę printer
Nie w drogi i kolej, ale inwestycje w żeglugęZdaniem specjalistów, którzy wzięli udział w Międzynarodowym Kongresie Ochrony Środowiska Envicon żegluga śródlądowa to tańszy i ekologiczny środek transportu. Chcą pieniędzy na budowę dróg wodnych, także drogi E 70, która przebiega przez Wielką Pętlę Wielkopolski.

Ekologiczny, podnoszący konkurencyjność ekonomiczną, integrujący kraje i regiony Unii Europejskiej i zwiększający efektywność gospodarczą naszego kraju. To jedne z wielu zalet transportu wodnego zdaniem ekspertów, którzy wzięli udział w Międzynarodowym Kongresie Ochrony Środowiska Envicon, który odbył się w Poznaniu.

- Z uwagi na współpracę międzynarodową i rozwój gospodarki, korytarze wodne powinny stanowić priorytet. Transport wodny jest tańszy niż drogowy czy kolejowy. To także lepsze rozwiązanie dla środowiska - mówił minister Jerzy Kwieciński, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP.

Podczas debaty związanej z rozwojem zielonych korytarzy transportowych, organizowanej przez Inicjatywę Sekretarza Generalnego ONZ Global Compact, zwolennicy odbudowy dróg wodnych przekonywali, że Polska powinna inwestować w transport wodny. Przy tej okazji zaprezentowali raporty projektów "Bałtyk" oraz "Żegluga Śródlądowa", które poruszają m.in. problematykę Europejskich Korytarzy Transportowych, potencjału jaki ze sobą niosą dla rozwoju polskiej gospodarki.

- Od 60 lat nie inwestujemy w drogi wodne. Niedługo może to być dla nas jedyna alternatywa transportu, gdyż coraz więcej ziemi zabiera się na drogi i kolej - zwracała uwagę Urszula Kowalczyk, kierownik Zakładu Ekonomiki i Prawa z Instytutu Morskiego w Gdańsku.

Minister Jerzy Kwieciński zwrócił też uwagę, że potencjał energetyczny rzek w Polsce jest od lat niewykorzystywany. By jednak Polska mogła wykorzystać swoje położenie geograficzne oraz układ dróg wodnych, potrzebne są znaczne nakłady finansowe oraz zmiany prawne. Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej wskazuje, że to może być trudne.

- Naszym celem jest zapewnienie i poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, co wynika z dyrektyw unijnych, których musimy przestrzegać. Musimy dbać nie tylko o interes krajów UE, ale też własny. Nie możemy płacić za budowę drogi, która będzie korzystniejsza na przykład dla Czechów - mówił Witold Sumisławski, prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.

Co ze środowiskiem?

Odbudowa korytarzy transportowych w Polsce miałaby objąć także drogę wodną E 70, która przebiega przez północny odcinek Warty, Noteć, czyli Wielką Pętlę Wielkopolski. Problemem w realizacji celów może być też katastrofa ekologiczna na Warcie, która miała miejsce w ubiegłą sobotę. Rzeka, od Poznania została zatruta prawdopodobnie silnym środkiem toksycznym. Świadczy o tym ogromna ilość śniętych ryb, które wciąż starają się wyłowić i zutylizować wędkarze i straż rybacka. Według raportu sporządzonego przez Marka Beera, dyrektora departamentu rolnictwa i rozwoju wsi Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, zanieczyszczenie wód przez żeglugę śródlądową stanowi tylko 6 procent ogólnych zanieczyszczeń.

- Dyrektywy środowiskowe nakładają ograniczenia na realizację tego projektu. Nie jest łatwo wytłumaczyć, że droga rzeczna jest naprawdę potrzebna dla transportu - zauważył Michał Kiełsznia, generalny dyrektor ochrony środowiska.

źródło: gloswielkopolski.pl
foto: Janusz Fąfara
Komentarze
#1 | Apis dnia 30.10.2015 06:02
Nie jest łatwo wytłumaczyć, że droga rzeczna jest naprawdę potrzebna dla transportu - zauważył Michał Kiełsznia, generalny dyrektor ochrony środowiska.

Jakoś nigdy ci od środowiska nie próbowali tego tłumaczyć komukolwiek... Za to jaka żegluga jest szkodliwa - na każdym kroku. Choćby ta wypowiedź:

Nie możemy płacić za budowę drogi (wodnej), która będzie korzystniejsza na przykład dla Czechów - mówił Witold Sumisławski, prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.

Odrzańska Droga Wodna w znakomitej swej długości leży w Polsce i nie tylko Czechy skorzystałyby na jej modernizacji do klasy IV. Mamy nadzieję jednak, że dni Sumisławskiego jako prezesa KZGW są policzone. Udowodnił jedynie, że pilnie należy odebrać gospodarkę wodną ministerstwu środowiska, bo nie dość, że ewidentnie sobie z tym nie radzi to uprawia gospodarczy sabotaż.
#2 | Fidelis dnia 30.10.2015 12:16
Czas najwyższy, aby tych mędrców Żeglugi Śródlądowej, typu Sumisławski, Gawłowski, którzy "zachwycali nas swoją mądrością" odseparować na zawsze od Żeglugi Śródlądowej i transportu wodnego. Utrzymywanie dróg wodnych w Polsce pod skrzydłami MŚ i KKGW, było i jest nieporozumieniem.
#3 | kolo dnia 30.10.2015 12:43
Jak mówi Pan Sumisławski:
Naszym celem jest zapewnienie i poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, co wynika z dyrektyw unijnych, których musimy przestrzegać.

Powinien powiedzieć:
Naszym celem jest zapewnienie i poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego nie poprawianie tylko psucie warunków dla żeglugi.

We Wrocławiu jak nigdzie na świecie kanał żeglugowy będzie kanałem przeciwpowodziowym, dodatkowo woda zamiast jazami będzie przepuszczana śluzami Z kolei zbiornik w Raciborzu nie jest zbiornikiem tylko suchym polderem. Wydajemy kasę niszcząc żeglugę. Od lat mowa jest o wielofunkcyjnym wydawaniu pieniędzy na gospodarkę wodną.

A czy jest zachowane bezpieczeństwo przeciwpowodziowe? Obecnie mamy do czynienia z punktową modernizacją wałów. Istnieje tysiące miejsc gdzie woda może przedrzeć się przez wały. Dodatkowo 40% niektórych gmin to tereny zalewowe. Na terenach tych nie można prowadzić jakikolwiek inwestycji. Tak dbamy o własne interesy.

Przestrzegajmy dyrektyw i nie rujnujmy dróg wodnych. Jednym z celów dyrektywy wodnej jest przestrzeganie interesów gospodarek od wody zależnych. Jest wiele dokumentów unijnych wspierających transport rzeczny. Dokumentem unijnym jest także to:
http://ec.europa....iwt_pl.pdf

Dalej pan Sumisławski mówi: Nie możemy płacić za budowę drogi, która będzie korzystniejsza na przykład dla Czechów

Czy Górny Śląsk i porty Szczecin Świnoujście leżą w Czechach? Czy ta wypowiedź oznacza, że nie powinniśmy budować autostrad A4 z której korzystają Niemcy czy A1 z której korzystają Czesi? Może zamknijmy Opla w Gliwicach bo kupują go Niemcy, albo wszystko zamknijmy.

Pan Sumislawski chyba ogłosił że naszym wrogiem, z którym nie chcemy utrzymywać kontaktów gospodarczych jest Unia Europejska.

Z tego co wiem Czesi zapłacą za swoją znaczną część Kanału Dunaj Odra Łaba. Ponadto już zainwestowali ogłaszając przetarg na przygotowanie dokumentacji. Czy Pan Sumisławski (KZGW) dołożyło się już do przetargu?
#4 | Wojciech Rytter dnia 30.10.2015 16:53
Już kilka razy wspominałem, że dawno trzeba odstawić od CYCA matołów. nieudaczników, dorobkiewiczów, którzy wodę znają tylko z kranu i to też nie za bardzo wiedzą skąd ona tam się wzięła. Może Bóg da, że w końcu ktoś mądry powypi... to badziewie. Najlepiej jakby ich wysłać na kilkuletnie wczasy do Wołowa, Strzelec Opolskich. Sztumu, czy Płocka. Tam będę mieli czas zmądrzeć i odpokutować za swoje grzeszki. Może dać im łopaty i niech pogłębiają rzeki. Żarcie będą dostawać, to nich zarobią na nie.
#5 | koj dnia 30.10.2015 20:35
Ja mam pytanie zasadnicze kto to jest pan Witold Sumisławski??? Bo ja nie znam, nie przypominam sobie, nie pamiętam, pierwszy raz słyszę to nazwisko panie prokuratorze.
#6 | Tadeusz 44 dnia 31.10.2015 09:34
Drogi i przesympatyczny kolego Kolo, staram się jak mogę zrozumieć Twój ból odnośnie polderu Racibórz, odnośnie zaniedbań w żegludze, odnośnie odrzańskich zaniedbań na calutkim szlaku.
Na jednym z tematów pisałem do kolegi Koj;

>Musisz jednak wziąć pod uwagę i zauważyć że;
na Kanale Gliwickim jest śluz - 6
na Odrze nie licząc Malczyc - 30
razem-nie chce mi się dodawać - bo wiadomo że 36.
Są też Mariny których nie policzę, ponieważ nie znam ich źródeł finansowania.
Na każdej śluzie pracuje na 3 zmiany po dwóch zawodników - tzn 6 osób
36 śluz x 6 osób = 216 osób
każdy chce zarobić, bo żyć jakoś trzeba, więc zakładam zarobek 2000zł na osobę
216 x 2000 = 432 000 / miesiąc
432 000x 12 miesięcy = 5 184 000 / rok<

Te moje wyliczenia, to jedynie wierzchołek góry lodowej.
Do tych moich powyższych minimalnych i śmiesznych wyliczeń należy dodać pracowników biurowych RZGW, sprzątanie biur, środki czystości, zużycie energii elektrycznej, zużycie wody, obsługa i eksploatacja samochodów służbowych i obiektów pływających, bieżące naprawy hydrowęzłów, drobne co prawda, ale jednak inwestycje i roboty zapobiegawcze na szlaku.

Aby uprościć powiem tak;
na obsługę odrzańskiego szlaku wydaje się grube miliony, przy czym, nie ma absolutnie żadnych przychodów, bo nikt i nic nie pływa, nie ma żadnych śluzowań które przynosiły dochód. Już kolejny rok mija i nie widzę na Odrze ani jednej barki. W Opolu pływają dwa stateczki pasażerskie pomiędzy śluzą Opole a śluzą Wróblin bez żadnych śluzowań, i to wszystko.
Janek Kaczmarek wyraźnie wskazywał, że bilans musi wyjść na zero, jest to jedyne wyjście, innych rozwiązań nie widzę!!! Żegluga musi kiedyś ruszyć!!!
https://www.youtu...spnSmKwfu4
#7 | Odrzak dnia 31.10.2015 19:13
Witam wszystkich.
Tak, ja widzę inne rozwiązania i to dużo. Liczenie śluz to bzdura z jednej strony ale i znakomita podpowiedź z drugiej strony. W oparciu o ich istnienie można zrobić rachunek ekonomiczny... ale ich obecne parametry nie prowadzą do żadnego konstruktywnego wniosku. Podobnie jest z ODW. Trzecia klasa to już zadyszka a może bardziej dobitnie kastracja transportu wodnego i powiązanego z nim przemysłu. Wyliczanie kosztów utrzymania to cynizm. Płace dla administracji państwowej pochodzą z naszych podatków a tłumaczenie braku środków daje wysoko negatywne świadectwo o ekipie kierowniczej. Każdy obywatel w RP dostaje pieniądze za wykonaną pracę a dokładniej za efekty, chyba, że szef zdecyduje inaczej. Tak właśnie jest w sektorze gospodarki wodnej. Prezes KZGW pan Witold Sumisławski bierze pieniądze za nic bo nic nie robi i nie wymaga od swoich podwładnych żadnych efektów, bo nawet nie wie, czego mógłby wymagać. Jego wiedza fachowa to "mniej niż zero o o oo" i cieszy się z tego, że na dole jest podobnie. Jego tłumaczenie to: wicie, rozumicie... Śledząc z uwagą jego wypowiedzi medialne można a nawet trzeba traktować tego pana jak "0". RP jest członkiem UE a pan Sumisławski bardzo chętnie się na to powołuje tłumacząc, że czegoś nie można. Tym razem stanowczo przeholował bo Traktat UE zabrania takich wypowiedzi i działań. RCz chce współpracy a prezes nie tylko tego nie chce ale i nam Polakom zabrania korzystania z konstytucyjnego prawa wolności do prowadzenia działalności gospodarczej. Typowy pies ogrodnika. Szkodliwa działalność w gospodarce państwa to naruszenie 5 Art. pewnej bardzo ważnej ustawy i tu pan prezes może mieć poważne problemy. Lista jego grzechów jest dość długa i to jego problem, ale nie można tolerować obrażania społeczeństwa. Jest tylko jedno wytłumaczenie takiego zachowania- tonący brzytwy się chwyta. Może ma ochotę wrócić do Wrocławia? Proszę bardzo, ale nie do RZGW (!) tam już będzie inaczej.
Pozdrawiam.
#8 | Tadeusz 44 dnia 31.10.2015 20:55
>Liczenie śluz to bzdura z jednej strony ale i znakomita podpowiedź z drugiej strony. W oparciu o ich istnienie można zrobić rachunek ekonomiczny... ale ich obecne parametry nie prowadzą do żadnego konstruktywnego wniosku.<

Wobec tego zadam pytanie > czy na to, aby pływały obecnie po Odrze kajaki potrzebne są parametry klasy IV???
Rachunek ekonomiczny jest taki, że bardzo wiele ludzi związanych i pracujących dla żeglugi na czele z p. Sumisławskim bierze niezłą kasę, a żeglugi w ogóle nie ma. Są jedynie wydatki, a przychodów jak nie było, tak nie ma. Żaden kraj, żadna gospodarka tego nie wytrzyma.
Dokąd to wszystko zmierza??? Quo Vadis Domine???
Chyba mam prawo do jasnej cholery zadać te pytania, jako uczestnik wielu inwestycji na Odrze, inwestycji które zamiast zarabiać na siebie, w oczach marnieją. Państwo nie jest zainteresowane tworzeniem żadnych firm państwowych. Obecna demokracja dąży do wszelakiej prywatyzacji. Państwo ma duże kłopoty z górnikami i służbą zdrowia, i tak to wygląda. Przepisy unijne nie zabraniają pływać, więc cała na przód Panowie!!! Pozdrawiam.
#9 | Odrzak dnia 31.10.2015 21:26
Witam ponownie.
Ja nie pływam po Odrze kajakiem... A te inwestycje to jakie ?
Pozdrawiam.
#10 | Tadeusz 44 dnia 31.10.2015 22:47
Cieszę się,także witam.
Ja pływam dość często kajakiem i jakoś nie widziałem Ciebie na szlaku...być może nie miałem szczęścia, bardzo żałuję. Co do nowych inwestycji-obiło mi się co nieco o jazie w Chróścicach, powstają krok po kroku elektrownie wodne, trwa remont zapory na nyskim zbiorniku retencyjnym, wrocławskiego odcinka Odry nie znam, wiec się nie wypowiadam, coś tam grzebią przy raciborskim polderze i pewnie czekają aż główny wykonawca wywiesi białą flagę.
Może nie na 100% z tymi inwestycjami, ale jednak...Pozdrawiam.
#11 | kolo dnia 31.10.2015 23:12
@Tadeusz44 to o czym pisze to nie ból za utratą żeglugi. Mnie szlag trafia, że jesteśmy tak niegospodarni. Piszesz: żegluga musi wrócić. Już kolejny rok mija i nie widzę na Odrze ani jednej barki.

Zastanówmy się dlaczego tak jest?
1. Odra łączy przemyśl Śląska z portami morskimi. Na tej trasie żeglowna jest przez kilkadziesiąt dni w roku.
2. Odra obecnie to bardzo zróżnicowana i słaba nawigacyjnie droga wodna (klasy II,III,IV) co oznacza, że nie jest rentowna
3. Dodatkowo według NIK na tej słabej drodze wodnej utrzymywanych jest tylko 10% parametrów nawigacyjnych.

Kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Odra zaniedbana była już w latach 70-tych. W PRL-u nie było pieniędzy. Teraz już nie mówi się o zaniedbaniach tylko o renaturyzacji. Jedyne na co się decydujemy to restauracja 100 letnich zabytkowych budowli wodnych. Czy wokół nie budujemy nowych autostrad i linii kolejowych.

UE chce dać pieniądze na drogę wodną pod warunkiem, że będzie spełniała przynajmniej IV klasę żeglowności. Te pieniądze mogą być wykorzystane także na inne cele np. na ochronę przeciwpowodziową.

Piszący na portalu to nie sympatycy żeglugi to sympatycy gospodarności i rozsądku. Od lat piszą, że powstające na rzekach i w dorzeczach urządzenia wodne powinny być nowoczesne, wielofunkcyjne i przyjazne dla środowiska. Tylko takie podejście pozwala zarabiać na gospodarce wodnej. Wystarczy, że w systemie nie działa jedno ogniwo: np. dziurawy wał przeciwpowodziowy, zanieczyszczona woda, nieczynna śluza, wówczas system jest niesprawny i nie przynosi dochodów (tak jak np.: brak mostu na autostradzie)

@Tadeusz44 jak sądzisz gdy gospodarz z jednej strony utrzymuje na drodze wodnej 36 śluz i 300 osób a z drugiej nie poprawia warunków nawigacyjnych (droga wodna otwarta jest przez kilkadziesiąt dni w roku, likwidacja zimowisk, buduje stopień wodny przez kilkadziesiąt lat co zwielokrotnia cenę jego budowy) to rozsądny gospodarz?

Gdyby gospodarz był gospodarny i chciał aby śluzowi mieli co robić i żeby bilansowały się wydatki i dochody to robiłby wszystko aby z Berlina, Hamburga, Ostrawy, Wiednia Odrą do Szczecina, Polic, Ścinawy, Nowej Soli, Wrocławia, Opola, Koźla, Gliwic pływały statki, które teraz pływają w innych częściach Europy, a których jest ok 15.000.
#12 | Tadeusz 44 dnia 01.11.2015 08:10
Kolego Koj...
Dobrze jest bić się w cudze piersi,nie widząc żeglugowych błędów. Być może zacznę się powtarzać,lecz przywołam rok 1973,kiedy to zaczęło się mówić o elektrowni Opole. W tym właśnie roku przyjechali do mojego kierownictwa projektanci,aby zapoznać się z naszymi możliwościami budowy portu węglowego w Dobrzeniu Małym. W sposób błyskawiczny zrobili założenia projektowe i na tym się skończyło na wieki wieków amen. Kolejarze obniżyli stawki za jedną tonę przewożonego węgla i wykolegowali żeglugę na całej linii. Elektrownia spala obecnie ~~ 700 ton węgla na godzinę - nic dodać,nic ująć,nie lada kąsek. Ten właśnie moment uważam za upadek odrzańskiej żeglugi. W chwili obecnej hulają przez Dworzec Opole Wschód zestawy z wywrotnymi wagonami węglowymi po nowoczesnym torowisku i jak znam życie,nikt i nic tego nie zmieni.

Mianuję Ciebie Prezesem Rady Ministrów i zadam pytanie...co byś zrobił w takiej sytuacji?. W elektrowni niczego nie brakuje,elektrownia się rozbudowuje o następne bloki i wszystko gra. Ostatnio,nawet ciepłownicy wrocławscy przewożą węgiel jedynie koleją, kiedyś tylko wodą. Czy pomyślał byś o żegludze,która,jak mi wiadomo, śrubuje i winduje ceny za usługi?

Panie Premierze,czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji???
Obaj wiemy,że transport wodą powinien być najtańszy...no więc???
Czy wyobrażasz sobie rozbudowę,a właściwie,budowę od nowa IV klasy całego odrzańskiego szlaku z jednoczesnym dowozem węgla do elektrowni???
Zabrnęliśmy mój drogi w naszej dyskusji w ślepy zaułek,nie mówiąc o naszej niegospodarnej gospodarce.
Pozdrawiam.
#13 | Odrzak dnia 01.11.2015 09:37
Witam.
Dzisiaj Odra to ślepa uliczka bo kończy się w Koźlu. Nie ma sensu modernizować jej do wyższych klas bo i obecna to za dużo dla kaczek i kajaków (Radosław Gawlik). Sensu nabiera utworzenie nowego korytarza transportowego- Bałtyk-Adriatyk i to właśnie takie rozwiązanie daje perspektywy. To właśnie takie bzdury jak wypowiedzi pana Gawlika rozbudowane przez pana Gawłowskiego a realizowane przez pana Sumisławskiego dają żałosny obraz naszej rzeczywistości.
Poczynając od Szwedów aż po Chorwatów (na razie bez Polski), wszystkie kraje widzą głęboki sens działań inwestycyjnych na drogach wodnych. Odra ma tu szczególne znaczenie. Ci panowie wymienieni powyżej trwają przy kaczkach i kajakach bo jakby coś to kaczki można przepędzić a kajaki można transportować lądem. Taki model myślowy OBOWIĄZUJE za głośną aprobatą wielu organizacji ekologistycznych. Dla jednych jak i drugich wytyczną jest hasło NIC, bo na tym znają się doskonale. Ich sztandarowe hasła to; Rozebrać, zaorać, wyrzucić, sprzedać... na amen.
Pozdrawiam.
#14 | kolo dnia 01.11.2015 20:20
Kolego @Tadeusz44 chyba się nie zrozumieliśmy. Napisałem:
Gdyby gospodarz był gospodarny i chciał aby śluzowi mieli co robić i żeby bilansowały się wydatki i dochody to robiłby wszystko aby z Berlina, Hamburga, Ostrawy, Wiednia Odrą do Szczecina, Polic, Ścinawy, Nowej Soli, Wrocławia, Opola, Koźla, Gliwic pływały statki.

Ja nie opisuję okresu PRL-u. Wówczas rządziła gospodarka nakazowo-rozdzielcza i sekretarz. To sekretarz zdecydował, że statki nie mogą wozić węgla do Opola nie oglądając się np. na skutki ekonomiczne i tak zostało.
Dla uprawiania normalnej żeglugi konieczne są: droga wodna, statki, porty, giełda przewozowa (która decyduje o cenach frachtów). Na Odrze statki z braku drogi wodnej pocięto. Porty z braku drogi wodnej zostały zrujnowane. Giełdy przewozowej nigdy nie było. Przyczyną wycofania żeglugi z Odry jest brak sprawnej i podsiadającej dobre warunki nawigacyjne drogi wodnej takiej by rzeka mogła tworzyć część Europejskiej sieci dróg wodnych a nie była tylko naszym siurkiem.
#15 | koj dnia 02.11.2015 10:19
Bingo - Giełda przewozowa !!!
#16 | Tadeusz 44 dnia 02.11.2015 22:54
Ja nie opisuję okresu PRL-u. Wówczas rządziła gospodarka nakazowo-rozdzielcza i sekretarz. To sekretarz zdecydował, że statki nie mogą wozić węgla do Opola nie oglądając się np. na skutki ekonomiczne i tak zostało.
To prawda drogi kolego Kolo, tak ongiś bywało;
Obecnie, gospodarkę nakazowo-rozdzielczą, zastąpiła prawdziwa i zdrowa gospodarka, w której obowiązuje prawo popytu i podaży.
Zaś na naszym obecnym odrzańskim szlaku, nie ma ani popytu, ani podaży, gdy chodzi o żeglugę. Zakładam, że jakiś popyt by się znalazł, lecz podaży niestety nie widzę-rozkradły huncwoty i tyle, pozostały jedynie kajaki.
#17 | Apis dnia 04.11.2015 09:18
Odrzak napisał o Sumisławskim:

Może ma ochotę wrócić do Wrocławia? Proszę bardzo, ale nie do RZGW (!) tam już będzie inaczej.

Niech wraca Smile Tu na niego czekają z rozliczeniem za jego "dzieło życia": modernizację Wrocławskiego Węzła Wodnego. Wszystkie "nowoczesne" metody burzenia i odbudowy sluz, niefrasobliwe gospodarowanie środkami z olbrzymich kredytów, laguny i zatoczki, przekształcenie drogi wodnej (Kanał Miejski) w Kanał powodziowy czekaja na rozliczenie.
#18 | kolo dnia 04.11.2015 09:29
Drogi kolego @Tadeusz44. Cieszę się, że możemy wymieniać zdania na temat fundamentalnych problemów żeglugi śr. Z pewnością dyskusja ta dała nam dużo do myślenia.
Dzisiejszy temat to popyt i podaż.
Załóżmy, że potrzebujemy chleba jednak najbliższy piekarz jest daleko a my mieszkamy w środku lasu. Oznacza to, że zaopatrzenie się w ten chleb jest dla nas problemem. Będzie praco- i czasochłonne a więc bardzo drogie. Dlatego szukamy dostępnych rozwiązań aby kupić i sprzedać chleb.
Podobnie jest z żeglugą i firmami, które mogłyby wozić ładunki potaniając swoje produkty i dbając o ekologie w kraju. Nie korzystają z żeglugi, muszą szukać innych rozwiązań. Nad rzekami leży dużo wielkich firm, które mogłyby wozić ładunki rzekami. Wystarczy porównać położenie 500 najbogatszych firm z położeniem dróg wodnych. (Wisła: elektrownia Kozienice, Azoty w Puławy, petrochemia i stocznia Płock, Odra: cementownia Górażdże, holding węglowy, samochody w Gliwicach, Azoty w Policach, gaz w Świnoujściu). Skoro powyższe firmy mają towar (podaż) i są inni, którzy ten towar chcą kupić (popyt) to znaczy, że powracamy do podstawowego problemu - brak drogi wodnej. Sprawna infrastruktura to domena państwa (komunikacja lokalna i ta dalsza, woda, ścieki itp.).
Nawet gdyby samorządy czy firmy chciały modernizować drogi wodne to nie mogą gdyż drogi wodne są domeną państwa. Wprawdzie w strategii rozwoju transportu jest taki zapis:
W związku z niezadowalającą wydolnością obecnego modelu finansowania dróg wodnych i ich
infrastruktury transportowej, przyszły model funkcjonowania transportu wodnego śródlądowego będzie uwzględniać możliwość przekazywania (np. w formie umów) zainteresowanym samorządom terytorialnym i podmiotom gospodarczym w zarządzanie i eksploatację niektórych odcinków dróg.
Jednak do tej pory nikt z niego nie skorzystał
Podsumowując. Podaż i popyt jest (np. wyżej wskazane firmy) statki są 15.000 (na zachodzie Europy) porty w szczątkowej postaci istnieją, giełdy przewozowe są na zachodzie Europy. Brak dróg wodnych.
#19 | Tadeusz 44 dnia 04.11.2015 14:55
Także cieszę się z naszej dyskusji;

Załóżmy, że potrzebujemy chleba jednak najbliższy piekarz jest daleko a my mieszkamy w środku lasu.

Drogi Kolego Kolo-dzisiaj jest tak, że na hasło przywieź, producent przywiezie wszystko, byle byś chciał kupić. Jest więc załatwiona od ręki sprawa popytu i podaży. Oczywiście, tak skrajnego przypadku (że w środku lasu nie bierzmy pod uwagę), bo nie o to chodzi.

W związku z niezadowalającą wydolnością obecnego modelu finansowania dróg wodnych i ich
infrastruktury transportowej, przyszły model funkcjonowania transportu wodnego śródlądowego będzie uwzględniać możliwość przekazywania (np. w formie umów) zainteresowanym samorządom terytorialnym i podmiotom gospodarczym w zarządzanie i eksploatację niektórych odcinków dróg
.

Określiłeś w ten sposób w zasadzie wszystko.
Z jednej strony wskazałeś możliwości które się pojawiły odnośnie finansowanie, z tej drugiej strony wyraźnie widzę, jak państwo umywa ręce, i czeka na jelenia który to połknie. Państwo chce wszystko sprywatyzować, i to jest z punktu widzenia państwa jedynie słuszny kierunek działania. Tylko kto połknie jakiś kawałek Odry lub innej rzeki, odbuduje infrastrukturę i powie-no chłopcy, pływajcie! Aby w coś zainwestować i skorzystać z kasiory unijnej, musisz mieć 50% wkładu własnego danego zadania które chcesz wykonać- przerabiałem ten temat.
Pokaż mi gminę lub inny podmiot gospodarczy, który jest aż tak bogaty-może kiedyś, za lat ileś tam, ale dzisiaj??!!.
#20 | szafir dnia 04.11.2015 20:51
Panie Andrzeju całkiem niedawno bo w 2009 r. twierdził Pan, że szkodom powodziowym "w dużej mierze winni są ekolodzy, którzy torpedują wszelkie inwestycje mające zapobiegać powodziom" http://www.zeglug...admore=606
W 2014 r. nawołuje... do rozliczenia za zmodernizowanie WWW. Idąc takim tokiem rozumowania za chwilę oplute zostaną kolejne zrealizowane inwestycje np. http://geoinzynie...-gliwickim
http://wroclaw.rz...in_Brzeski
http://wroclaw.rz..._Opatowice

Zgadzam się, że Odra powinna mieć co najmniej IV kl. niestety w obecnych realiach jest to pobożne życzenie. Osiągnięcie na całej długości ODW parametrów drogi międzynarodowej przy obecnym praktycznie naturalnym zasilaniu (kilka ,,sprawnych inaczej'' zbiorników....) lub skanalizowaniu Odry do Szczecina (to jedyna alternatywa) za nierealne pieniądze, powiedzmy szczerze jest niemożliwe.

ps. porównanie Kanału Miejskiego do powodziowego to retoryka stosowana w mediach niszowych... a laguny, zatoczki - cóż... to cena za finansowanie ze środków UE.
#21 | kolo dnia 04.11.2015 22:54
Kolego @Tadeusz44 zbyt szybko przeleciałeś się po temacie popytu i podaży dla żeglugi śródlądowej.
Napisałeś: Obecnie, gospodarkę nakazowo-rozdzielczą, zastąpiła prawdziwa i zdrowa gospodarka, w której obowiązuje prawo popytu i podaży.
Z Twojego komentarza wynika, że przyznajesz iż popyt i podaż dla żeglugi jest. Czyli uznajesz, że jedynym powodem braku żeglugi jest brak dróg wodnych posiadających przynajmniej IV klasę. Żegluga jest stworzona dla niektórych ładunków np: kontenery, ładunki masowe, chemia. Jest tania, bezpieczna i ekologiczna.
Kwestia finansowania budowy dróg wodnych, do tej pory nie podnoszona przez Ciebie, jest obecnie ważnym problemem także w UE. Wiele inwestycji w tym porty, niektóre drogi wodne budowane są na podstawie tzw. Partnertswa Publiczno Prywatnego (PPP). W ramach tych inwestycji podpisywane są porozumienia (umowy), które określają sposób udziału, finansowania zainteresowanych: (państwo, firmy, samorządy, organizacje pozarządowe).
Do finansowania dróg wodnych nawiązuję też kolega @szafir. Kolega pisze
...skanalizowaniu Odry do Szczecina (to jedyna alternatywa) za nierealne pieniądze, powiedzmy szczerze jest niemożliwe.
Chyba kolega wie, że Odra była wpisana do sieci TEN-T do końca 2013 r. co oznacz, że miała finansowanie przez UE. Nasz wkład finansowy mógł pochodzić z różnych źródeł np. budżet państwa, PPP lub z pożyczki np. z Banku Światowego. Warunkiem było przygotowanie przez Polskę planów modernizacji rzeki przynajmniej do IV kl. Odra do IV kl ma kosztować 20 mld zł, więcej wydajemy na jedną miejską obwodnicę.
Zaskakuje mnie duża znajomość zasad hydrotechniki kolegi @szafir. I twierdzenie, że przy obecnym naturalnym zasilaniu nie możliwe jest osiągnięcie wysokich klas drogi wodnej. Duża część dróg wodnych to kanały żeglugowe lub rzeki skanalizowane. Do zasilanie kanałów żeglugowych czy rzek skanalizowanych potrzebne są minimalne ilości wody tzw przepływ naturalny. Przykład Odra skanalizowana gdzie osiągamy minimalną głębokość 1,8 m i przy tym samym zasilaniu Odra swobodnie płynąca z głębokością 0,05 m (5 cm). O korzyściach ekonomicznych, środowiskowych i przeciwpowodziowych rzek skanalizowanych chyba nie muszę pisać bo na portalu jest tego pełno.
Odnoście modernizacji WWW prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Zobaczymy czy po modernizacji wróci żegluga towarowa na Odrę i RZGW nie będzie musiało wydawać niepotrzebnie pieniędzy śluzowym o czym pisał @Tadeusz44. Egzaminem będzie też pierwsza powódź i stan dróg wodnych i śluz po przepuszczaniu wody. Na świecie wodę przepuszcza się kanałami ulgi.
#22 | darpo23 dnia 04.11.2015 23:00
Szanowni dyskutanci
Niby wszystko jest a jednak nie ma. Firma przewozowa pod szyldem żegluga na Odrze, woziła miał do Wrocławia, a pszczoły do Gliwic. Tak w dużym uproszczeniu. Sytuacja taka miała miejsce co najmniej 30 lat. Który trzeźwo myślący właściciel firmy by się stąd nie wyniósł ? Zakończyła się gospodarka nakazowo-rozdzielcza, zakończył się żywot tej firmy na Odrze. Wiem też, że mogłoby być inaczej , ale skoro budowa jednej śluzy Malczyce trwa tak długo, o następnych nawet nie słychać, skoro wielkim problemem jest budowa zbiornika który może zaopatrzyć tą rzekę w wodę/Racibórz/w okresie suszy, nie ma INWESTYCJI są tylko modernizacje, chodzi pewnie o prawne kruczki pozwalające na sporą dowolność w dysponowaniu pieniędzmi, to śmiem wątpić w jakąś gospodarność. Dyskusje o możliwościach , o planach, strategiach, czy innych mądrych debatach są warte funta kłaków. RZGW nie jest całkowitym winowajcą, ono jedynie rządzi tym co daje budżet. To państwo jako takie nie jest obecnie zainteresowane rozwojem szlaków żeglugowych w znaczeniu gospodarczym. We wszystkich RZGW pracuje około 2000 osób z czego blisko 2/3 to panie i panowie za biurkami. Pokutuje tylko powielany fakt, dlaczego się nie opłaca a za granicą się opłaca. Polska jest krajem na głowie stojącym. U nas da się zrobić to co gdzie indziej jest niewykonalne, a to co funkcjonuje bez przeszkód za granicą, jest nie do przeskoczenia. I tej wersji będę sie trzymał.
#23 | Tadeusz 44 dnia 05.11.2015 07:33
Koledzy Drapo i Kolo-zaczynamy się powtarzać! Nie tak dawno wyliczałem z grubsza ile kosztuje skarb państwa utrzymanie żeglugi, w tym wszystkie RZGWy, KZGW wymieniając ilość śluz itd.

Kwestia finansowania budowy dróg wodnych, do tej pory nie podnoszona przez Ciebie, jest obecnie ważnym problemem także w UE. Wiele inwestycji w tym porty, niektóre drogi wodne budowane są na podstawie tzw. Partnertswa Publiczno Prywatnego (PPP). W ramach tych inwestycji podpisywane są porozumienia (umowy), które określają sposób udziału, finansowania zainteresowanych: (państwo, firmy, samorządy, organizacje pozarządowe).

Na miły Bóg!!! A kto komu zabrania tworzyć odrzańską infrastrukturę!!! Podpisywać umowy!!!! Chyba nie ja!!!
Najpierw daliście sobie koledzy marynarze ogolić jajeczka na sucho!!! Bez mydła!!! Oddając obiekty pływające!!!
Popatrzcie jak walczą górnicy i pielęgniarki o swoje stanowiska i wynagrodzenia!!!
Sprawa budowy odrzańskiej IV klasy to nie tylko sprawa Polski!!! To także sprawa Czech i Niemiec!!! O ile te kraje chcą naprawdę żeglować po Odrze!!!
#24 | Apis dnia 05.11.2015 08:57
Kolego @Szafir. Podtrzymuję swoje zdanie wypowiadane na naszych łamach w cytowanych publikacjach. Ponadto nie widzę korzyści dla żeglugi z tzw. "modernizacji" Kanału Gliwickiego bo choć śluzy naprawiono/poprawiono (niepotrzebne skreślić) to głębokości na kanale są skandaliczne i nic się z tym nie robi. To tak jakby w bloku mieszkalnym wymieniono wszystkie drzwi na nowe ale zlikwidowano klatkę schodową.

Zapobieganie powodziom nie polega na zbudowaniu na kapryśnej Nysie w Lewinie Brzeskim nowego jazu lecz na zbudowaniu NOWEGO ZBIORNIKA na tejże rzece lub oczyszczeniu z osadów istniejących (Otmuchowa i Głębinowa) oraz zaprzestaniu prowadzenia na nich gospoodarki wodnej "dla ptaszków brodzących". Podobnie Turawa, Mietków i inne zbiorniki wzdłuż Odry, które oddano ekologom we władanie. Spuszczenie jesienią 2014 z nich wody aby "odsłonić żerowiska ptaków brodzących" odbiło się czkawką w postaci dotkliwej suszy w roku bieżącym.

Przystosowanie Kanału Miejskiego i Różanki do przepuszczania wód powodziowych upośledza rolę WWW jako drogi wodnej i dlatego mówią o tym media "niszowe", bo "mainstream" wyłacznie pieje z zachwytu. Nic dziwnego: dla nadzianych znajdzie się tam miejsce na ich wypasione jachty i apartamenty. Różanka (okładziny z cegłopodobnej masy) się sypie po przebudowie i zobaczymy jak się zachowa po przepuszczeniu pierwszej poważnej wysokiej wody. Podejrzewam, że po pierwszej, naprawdę mroźnej zimie rozleci się to wszystko. A alternatywnej śluzy nie ma... Zawsze dla żeglugi - gdy sluzy Bartoszowice, Zacisze lub Różanka były w remoncie lub uległy awarii - alternatywą był Kanał Miejski. Zamiast przy przebudowie zrobic z niego prawdziwą drogę wodną - zrobiono jakiś trudny do zaszeregowania wynalazek.

Zatoczki i laguny na Maślicach szlag trafi po pierwszym wezbraniu i Pan dobrze o tym wie, więc twierdzenie, że jest to cena "finansowania ze srodków UE" nie polega na prawdzie. To jest wyrzucanie w błoto pieniędzy z KREDYTÓW, które następne pokolenia będą musiały spłacić, nie czerpiąc z tych "inwestycji" żadnego pożytku. Prawdopodobnie będą musiały bez przerwy naprawiać te "wynalazki", aby woda im do domów się nie wlewała.

Skanalizowanie Odry do Szczecina nie jest potrzebne. Wystarczyłoby do Ujścia Warty. Pływałem tą rzeką z Koźla do Szczecina i z powrotem w latach 70 i 80 przy "nieco" innym zarządzie drogami wodnymi. Dało sie pływać, bo zbiorniki służyły wówczas celom, do których zostały zbudowane - to są SZTUCZNE akweny i obejmowanie ich programem ochrony przyrody jest nieporozumieniem. To właśnie z powodu niewłaściwej gospodarki na SZTUCZNYCH zbiornikach wysychają np. starorzecza będące NATURALNĄ ostoją przyrody wszelakiej. Od poziomu głównej rzeki dorzecza uzależnione są także inne, naturalne zbiorniki i poziom wód gruntowych. To nie tylko o żeglugę chodzi. Ale cóż ma wiedzieć o tym ekipa z wodociągów....

Dlaczego nic pan nie wspomniał o Malczycach? 20 lat buduje sie jedna sluzę. O tym tez piszą wyłącznie media niszowe, bo odpowiedzialni za ten stan rzeczy nabrali wody w usta. Dlaczego modernizując stopień Chrościce nie budowano obok starej komory nowej, dla IV klasy (jak w Zwanowicach) tylko olbrzymim nakładem przebudowuje starą nic nie zyskując poza wstrzymaniem ruchu?

Mówi Pan, ze jest zdania aby Odra była w IV klasie i że to nierealne. Pytam więc dlaczego nie jest w całości nawet w klasie III, która posiadała i utraciła pod zarządem "ekologistów"? Mogę pokazać porównawcze zdjęcia niektórych odcinków Odry, odzwierciedlające bezmiar szkód poczynionych przez zaprzestanie prawidłowego i wymaganego STANOWIONYM PRAWEM utrzymania szlaku.

Fundusze na doprowadzenie Odry do klasy międzynarodowej znalazłyby się w UE i to nie w formie KREDYTÓW. O tym mówi też artykuł, który komentujemy tutaj. Skandaliczna jest wypowiedź Sumisławskiego, który jak pies ogrodnika: sam nie chce kiwnąć palcem aby coś zrobić to nie da zrobic tego innym. Jak nie wiadomo o co chodzi - chodzi zawsze o to samo...
http://www.radaka...readmore=5
#25 | szafir dnia 05.11.2015 19:55
W Lewinie Brzeskim dzięki inwestycji czterokrotnie zwiększono przepustowość ,,kapryśnej'' Nysy Kłodzkiej https://www.youtu...PnXn8c54is
Kotlina Kłodzka to temat rzeka (a i w rzeki bogata, niekoniecznie zbiorniki). Większość miasteczek i miast zlokalizowano równolegle do koryt cieków (Żelazno, Stronie, Lądek, itd). Również stolica Kotliny Kłodzko podobnie jak Kozanów - teren zalewowy. RZGW ma podobno w przyszłym roku rozpoczęć budowę... 4 (słownie cztery) zbiorniczków i regulację rzek. Pożyjemy, zobaczmy. Miejmy nadzieję, że im to wyjdzie lepiej niż z Malczycami i za kilka lat Kotlina będzie bezpieczniejsza. Równolegle Lasy i Melioranci powinni realizować Program małej retencji.

Nysa, Otmuchów właśnie dlatego są to ,,sprawne inaczej'' zbiorniki. Przystąpienie do spółdzielni zwanej EU lata 2004-2008 to czas radosnej twórczości https://pl.wikipe...0_w_Polsce
ówczesnych ekip rządzących od lewicy do prawicy, przez które mamy m.in. obszar naturowy na zb. nyskim http://www.nto.pl...,id,t.html

Kanał Miejski z tego co widać i czytać będzie użyty do przepuszczenia wód powodziowych dopiero przy przepływie ekstremalnym czyli takim jak w 97 r. czyli np. przy podobnym do 2010 r. będzie zamknięty, czyli będzie tam można bezpiecznie schować zestawy dla III kl. zachowano szerokość 9,60 m. Twierdzi Pan: ,,Zawsze dla żeglugi - gdy śluzy Bartoszowice, Zacisze lub Różanka były w remoncie lub uległy awarii - alternatywą był Kanał Miejski'' - przed wojną pewnie tak, w ostatnich dziesięcioleciach raczej nie... http://dolny-slas...ity=523913 Potwierdzam wzorem Rędzina bliźniaki powinny być na Bartoszowicach (cegłopodobna ? czy to stwierdzenie poparte jest jakimś konkretem ?, czy może raczej oceną jakiejś fotki?, jeśli to pierwsze to wiadomo komu trzeba to zgłosić), Zaciszu, Różance itd.

Zatoczki zgadzam się po wezbraniach zostaną zaniesione. Jest to tzw. kompensata za poszerzenie koryta Odry m.in coby woda się nie wlała i dla żegluga hulała (droga wodna jak widać w terenie jest tam wydzielona bakenami).

Mod. WWW w większości nie była finansowana z Kredytów - jeżeli wierzyć tej gazecie to kredytów przy kursie 4,25 jest 780 mln zł z łącznej wartości projektu 900 mln zł... http://biznes.pl/...nego/70gtp

Jak czytać jest szansa na ....przywrócenie III klasy http://www.ryneki...51429.html

Panie Andrzeju idzie nowe - dwie kadencje 8 lat ? - bądźmy dobrej myśli. http://www.dzienn...l?cookie=1
http://wyborcza.p...odnej.html
#26 | Apis dnia 06.11.2015 05:59
Zwiększenie przepustowości Nysy w Lewinie Brzeskim ma jedynie wpływ na bezpieczeństwo samego Lewina (woda prędzej znajdzie się w Odrze) czyli jest to inwestycja o znaczeniu lokalnym. Więcej bałaganu było wcześniej nie z powodu braku nowoczesnego jazu lecz zaniedbań ("eko-bałaganu") w utrzymaniu koryt rzek http://www.zeglug...admore=602 Chodzą słuchy, że Lewin tylko dlatego doczekał się takiej zaawansowanej ochrony przeciwpowodziowej, bo mieszka tam rodzina Gawłowskiego (on sam pochodzi z pobliskiej wsi Różyna koło Zwanowic - tuz poniżej ujścia Nysy do Odry).

Większość polskich i nie tylko polskich miast nadrzecznych ma w terenach górskich i podgórskich zabudowę równoległą do cieków. To nie tylko specyfika Kotliny Kłodzkiej. Kozanów i opolskie Zaodrze to przykłady ewidentnych błędów urbanistycznych - nie ma sensu po raz kolejny pisać o tym, że ten kto wydał zgodę na urbanizację terenów polderów powinien ponieść prawne konsekwencje. http://www.zeglug...admore=525 ;

Radosną twórczość "Natura 2000" mógł (gdyby chciał) poskromić KZGW, ale wywodząc się z tej samej linii genealogicznej co postulujący oddanie 25% Polski pod obszary chronione - wolał milczeć, bo to w sumie dawało świetne usprawiedliwienie dla zwykłego nieróbstwa - głównie w utrzymaniu dróg wodnych oraz koryt innych niż drogi wodne cieków i zbiorników.

Kanałem Miejskim pływałem w latach 70 i 80 więc nie tylko przed wojną był wykorzystywany. Już wówczas na gwałt prosił się o pogłębianie ale jak napisałem - był swoistą obwodnicą dla nieczynnych śluz Kanału Nawigacyjnego. Nie było też najmniejszej potrzeby "bezpiecznego chowania tam zestawów", bo jako żegluga mieliśmy w tym celu Osobowice - prawem kaduka przekształcone w "wody stojące" i sprywatyzowane przez RZGW Wrocław (sprzedane Topaczowi).

"Cegłopodobna wykładzina" jest faktem. Jeszcze nie ma przez śluzę Różanka poważnego ruchu statków a wykładzina nie dość, że się kruszy to jeszcze ma wyraźne odkształcenia - chodzi o jej ułożenie. Zapewne za nią znajdują się wolne przestrzenie, które zimą mogą wraz z uwięzioną tam wodą zamarzać i płyty będą zwyczajnie odpadać. Wypełnianie pianką montażową? Żarty.... http://www.zeglug...dmore=2099

Rozmyte po przejściu wysokiej wody laguny Maślic wylądują jako rumosz w korycie, poważnie zmniejszając głębokość dostępną dla statków i owe bakeny niczego nie zaczarują: piasek z lagun nie będzie czuł przed nimi respektu i osadzi się w farwaterze.

"Nowe" szło od 1989 roku.... Najpoważniejszym błędem było (czy nadal będzie?) oddanie gospodarki wodnej w ręce pseudo-ekologów z Ministerstwa Środowiska. Efekty ich "pracy" widzimy gołym okiem. Widzimy też "gospodarowanie" pieniędzmi podatnika (zakup luksusowych aut jako działania przeciwpowodziowe):

Magdalena Łońska z RZGW tłumaczy, że wszystkie samochody zostały kupione "do realizacji celów statutowych związanych z ochroną powodziową". Dodaje, że terenowy VW Amarok oraz luksusowy VW Sharan kupiono częściowo za fundusze unijne. Są wykorzystywane do obsługi ważnej inwestycji. Chodzi o przebudowę zbiornika w Nysie.

Czytaj więcej: http://www.gazeta...,id,t.html

A taki dokument to chyba można co roku powielać bez zmian: http://www.kzgw.g...e_2013.pdf Napisano w nim m.in. że trwa budowa Zbiornika Racibórz i Stopnia Wodnego Malczyce choć w 2013 roku nawet nie wbito łopaty w Raciborzu i dopiero wyłoniono w drodze przetargu Dragadosa po uporaniu się z protestami eko-terrorystów z WWF http://raciborz.n...d397e92c0a a w Malczycach nic się nie działo, bo.... nie było pieniędzy... http://www.radaka...eadmore=29

Oby to "nowe", które nadchodzi nie okazało się "starym", które zawsze szło... Do tyłu....
#27 | szafir dnia 07.11.2015 12:07
Czy samego Lewina ? wg rzgw:
&#8226; objęcie ochroną przeciwpowodziową ok. 4 500 osób w rejonie Lewina Brzeskiego;
&#8226; zabezpieczenie przeciwpowodziowo ok. 1600ha powierzchni terenów;
http://wroclaw.rz...in_Brzeski

25% Polski ? - http://natura2000...-2000-w-ue Wychwalane Niemcy: Ponad 42% terytorium kraju jest objęte jakąkolwiek formą ochrony przyrody, jest to jeden z największych wskaźników na świecie !!! https://pl.wikipe..._Niemczech

Pogłębienie Kanału ? i Rozmyte po przejściu wysokiej wody laguny Maślic wylądują jako rumosz w korycie, poważnie zmniejszając głębokość dostępną dla statków i owe bakeny niczego nie zaczarują: piasek z lagun nie będzie czuł przed nimi respektu i osadzi się w farwaterze. :-) Na Maślicach rumosz wyląduje, a w pogłębionym Kanale nie ????

Pianka montażowa o ile się znam na temacie iniekcji to wygląda mi to na http://www.koeste...132004.pdf materiał solidny. Idzi zima zobaczymy jak to wypełnili.
#28 | Apis dnia 07.11.2015 13:11
- objęcie ochroną przeciwpowodziową ok. 4 500 osób w rejonie Lewina Brzeskiego;
- zabezpieczenie przeciwpowodziowo ok. 1600ha powierzchni terenów;

Czyli znaczenie lokalne - dobrze mówiłem. W samym Kłodzku mieszka ok. 30 tys ludzi a miasto ucierpiało bardziej niż Lewin Brzeski w 1997 roku. Czy bezpieczeństwo powodziowe Kłodzka poprawiło się dzięki inwestycji w Lewinie Brzeskim?

Na Maślicach rumosz wyląduje, a w pogłębionym Kanale nie ????

W normalnych krajach infrastrukturę żeglugową chroni się przed niekorzystnym działaniem wezbrań. Kanał Miejski był przez jego budowniczych odcinany od wód powodziowych wrotami przeciwpowodziowymi właśnie po to, aby nie uległ zamuleniu. Nikomu do głowy nie przychodziło pchać tędy wody wezbraniowe, bo po to zbudowano Kanał Powodziowy.

Ale Maestro Sumisławski wyznaczył Kanałowi Miejskiemu inną rolę niż żegluga, więc oczywiście ulegnie zamuleniu po przeprowadzeniu nim wód powodziowych. Tak jak ulegnie zamuleniu śluza Miejska, śluza Różanka i stara komora śluzy Rędzin o ile w ogóle się nie zawalą, bo nie budowano ich do takiej roli. Rzeka to niestety nie wodociąg gdzie się odkręca/zakręca zaworki i nic się nie dzieje poza zwiększonym/zmniejszonym przepływem.

Traktowanie rzeki jak rury tyle, że otwartej górą zemści się przy pierwszym, poważnym wezbraniu. Ale przecież weźmie się kolejne kredyty w Banku Światowym na naprawę szkód powodziowych i.... wracamy do tematu "Komu się powodzi na powodzi".

Mówiąc o 25% powierzchni Polski miałem na myśli wyłącznie obszary "Natura 2000" utworzone po wejściu do UE. W Niemczech nie objęto infrastruktury transportowej obszarami rezerwatów tak jak w Polsce i to jest istotna różnica. Ponadto w Polsce uważa się, że skoro np. dolina Odry jest niemal w całości objęta ochroną sieci "Natura 2000" to (jak powiedział cytowany Maestro i słyszałem to na własne uszy na konferencji w Holiday Inn we Wrocławiu - http://www.zeglug...dmore=1973 ) jakakolwiek ingerencja w rzekę celem dostosowania jej do żeglugi jest przestępstwem. A to - jak mawiał z kolei ksiądz Tischner - gówno prowda.

Unijne wytyczne pod nazwą "Transport wodny śródlądowy i sieć Natura 2000 - zrównoważony rozwój śródlądowych dróg wodnych i zarządzanie nimi w kontekście dyrektywy ptasiej i siedliskowej" ("Guidance document on Inland waterway transport and Natura 2000") ogłoszone zostały w Brukseli w dniu 18 października 2012 roku (Reference: IP/12/1114). Istnieje też unijny projekt "Platina", w którym pokazano jak łączyć wysiłki i wypracować dobre praktyki, modernizując drogi wodne nawet w obszarach Natura 2000. W wyniku procesu konsultacji pomiędzy operatorami żeglugi śródlądowej a organizacjami ekologicznymi powstał już w roku 2010 podręcznik dobrych praktyk w planowaniu zrównoważonego rozwoju "Manual on Good Practices in Sustainable Waterway Planning".

Widocznie Maestro nie czyta unijnych dyrektyw (których ma pełne usta) dokładnie lub ktoś mu pozwala stosować je według własnego widzimisię. A to już śmieszne nie jest....
#29 | szafir dnia 08.11.2015 12:29
Co jak co ale przypisywanie Prezesowi KZGW wyznaczania zakresu modernizacji węzła ??? toż przecież katalog zadań określili eksperci od powodzi 97' m.in. na podstawie badań modelowych np. p. Szczegielniak http://www.glos.u...wodzi.html
#30 | Apis dnia 09.11.2015 16:47
Istnieje studium wykonalności, które obejmuje szczegółowy zakres niezbędnych prac do wykonania na odcinku Odry od Siechnic po Brzeg Dolny, a zwłaszcza do węzła, gdzie uchodzą Widawa i Bystrzyca - mówi doktor Szczegielniak. - Badania wykazują, że dla skutecznej ochrony Wrocławia przed falą porównywalną z tą z 1997 roku niezbędne są nie tylko prace w obrębie WWW, ale budowa zbiornika retencyjnego. Chodzi o planowany zbiornik Racibórz o retencji 180 mln metrów sześciennych.

Czy mam przypomnieć kto doprowadził do tego, że środki ze Zbiornika RAcibórz przesunięto na WWW?
http://www.zeglug...dmore=1493

- Zmieniliśmy system finansowania. Dokonaliśmy przesunięcia środków Unijnych, które trzeba było wykorzystać do 2015 roku, z Raciborza na wrocławski węzeł wodny. Tam wszystkie inwestycje zakończymy do 2015 roku" - poinformował Gawłowski.

http://www.portal...46906.html

Zakończono te inwestycje? Czy przypadkiem nie jest tak, że nie ma ani jednego - ani drugiego? Kto za to odpowiada jeśli nie prezes KZGW?
#31 | szafir dnia 09.11.2015 20:48
Problem jest bardziej złożony.
Wpuszczono rasowe firmy wykonawcze a z drugiej strony nie zadbano o profesjonalny nadzór. http://krakow.wyb...ie-a4.html http://cati.org.p...drogowych/
#32 | hydrogeo dnia 09.11.2015 21:54
Drodzy Koledzy i Koleżanki,
Od dzisiaj zmienia się sytuacja - zgodnie z ujawnieniem składu nowego rządu dowiadujemy się że powstaje nowe Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W planie rządu jest przesunięcie kompetencji przesunięcie kompetencji związanych z gospodarką wodną i wodnymi drogami śródlądowymi z Ministerstwa Środowiska pod nowe Ministerstwo.
Co do środków finansowych planowanych do rozbudowy Odrzańskiej Drogi Wodnej to we wrześniu 2015 roku w Ministerstwie Środowiska została podpisana umowa rządowa na
Projekt Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Odry i Wisły zwany Projektem "Odra - Wisła". Projekt ten będzie realizowany w latach 2016 - 2022, a planowany koszt inwestycji wynosił będzie ok. 1,2 mld euro. Środki finansowe będą pochodziły z następujących instytucji:
- Bank Światowy 460 mln euro
- Bank Rozwoju Rady Europy 300 mln euro
- Program Operacyjny Infrastruktury i Środowiska 200 mln euro
- Budżet Państwa 140 mln euro
- NFOŚiGW 100 mln euro
Razem: 1 200 mln euro tj. ponad 5 mld zł.
W skład tego projektu w komponencie 1B podkomponent 1B.1, 1B.2 i 1B3 przewidziano prace na odcinku Odry swobodniepłynącej tj od stopnia Malczyce do rozgałęzienia rzeki w m. Widuchowa km 704+100.
Obecnie wg koncepcji i wstępnego studium wykonalności na modernizację odcinka rzeki od stopnia Malczyce do ujścia Nysy Łużyckiej w różnych wariantach (3 warianty realizacyjne) oszacowano nakłady inwestycyjne na poziomie od 1,8 mld zł netto (wariant optymalny) do 760 mln zł netto (wariant minimalny). Te trzy warianty mówią o remoncie i modernizacji istniejącej zabudowy regulacyjnej - odbudowa i lokalna przebudowa obecnej zabudowy regulacyjnej oraz podniesienie dna rzeki na odcinku od Malczyc do Ścinawy do pierwotnej niwelety dna. Problem w tym, że w koncepcji i studium wykonalności całkowicie pominięto wariant związany z budową kolejnych stopni poniżej Malczyc &#8211; czyli dalsza kanalizacja Odry (w planach na najbliższe lata był stopień Lubiąż koszt budowy około 250 mln zł i stopień Ścinawa koszt budowy szacowany na 300 mln zł) poprzez którą zapewniona została by IV klasa drogi wodnej. Dla porównania oszacowane koszty odbudowy niwelety dna na odcinku od Malczyc do Ścinawy (system gurtów dennych z narzutów kamiennych oraz wypełnienie przestrzeni pomiędzy gurtami rumowiskiem - to wg SW ponad 220 mln zł - a czy będzie oczekiwany efekt, tego nie wiadomo, nie mówiąc już o zniszczeniu fauny i flory dna oraz wpływu znaczących robót ziemnych w korycie na ichtiofaunę). Wariant II jak określono optymalny i preferowany przez projektanta to wariant zakładający poza robotami związanymi z modernizacją istniejącej zabudowy regulacyjnej również korektę łuków do III klasy drogi wodnej. Co prawda analizuje się koszty i układ trasy wraz z korektą łuków do IV klasy ale docelowo w Studium Wykonalności podjęto decyzję o korekcie łuków wyłącznie do III klasy. Co prawda odcinek ten obecnie wg klasyfikacji jest klasą II więc zgodnie z RRM z dnia 7 maja 2002 r. w sprawie klasyfikacji śródlądowych dróg wodnych paragraf 7 ustęp 1 może być przebudowany do lasy nie mniejszej niż klasa III to na odcinku wchodzącym w skład komponentu 1B -odcinek odry granicznej od rzeki Warty do miejscowości Ognica znajduje się już w III klasie a poniżej do ujścia do jeziora Dąbie nawet w klasie Vb a więc zgodnie z paragrafem 7 ustęp 2 powinien być rozbudowany do klasy Va. Osiągnięcie klasy IV i wyższej na tym odcinku jest możliwe wyłącznie poprzez budowę kolejnych stopni i dodatkową alimentację wody systemem zbiorników istniejących i nowych (np. planowany zb. Kamieniec Ząbkowicki, zb. Racibórz). Niestety jak już wspomniałem oprócz lakonicznego kilkuzdaniowego stwierdzenia że IV klasę można osiągnąć na tym odcinku wyłącznie poprzez budowę kolejnych stopni ani w koncepcji ani studium wykonalności nie przeprowadzono analizy i kosztów tego wariantu.
W ramach wyżej wymienionego źródła finansowania można zarówno skanalizować Odrę przynajmniej do ujścia Nysy Łużyckiej i uzyskać parametry IV klasy drogi wodnej. Można też rozpocząć prace nad projektem i budową zb. Kamieniec Ząbkowicki. Zb. Racibórz jest już budowany ale jest jeszcze dla niego szansa &#8211; dotarłem do opracowań mówiących że docelowo stanie się on jednak zb. o stałym piętrzeniu (po okresie wyeksploatowania złóż kruszywa) i tak też jest on konstruowany (nie wiem czy to jest prawda).

Ponad powyższe obecnie z POIiŚ planowana jest w tym okresie programowym przebudowa jazu Ujście Nysy wraz z przebudową śluz oraz jako odrębny projekt remont i modernizacja śluz stopnia Krapkowice, Januszkowice i Opole; ciekawe czy na tych obiektów zgodnie z obowiązującym prawem Inwestor tj. RZGW Wrocław założyło przebudowę śluz lub przynajmniej jednej na każdym ze stopni na śluzę o parametrach Va klasy drogi wodnej lub przynajmniej (już niezgodnie z obowiązującym prawem) do IV klasy.
#33 | Tadeusz 44 dnia 10.11.2015 09:19
Kolego Hydrogeo...
Zbiornik, a właściwie polder Racibórz ma pomieścić docelowo grubo ponad 300 mln metrów sześciennych wody powodziowej- to jedno.
Po drugie- każdy polder może być(choćby czasowo) zbiornikiem retencyjnym, pod warunkiem, że posiada odpowiednie urządzenia spustowe, które jednocześnie pozwalają na okresowe przetrzymanie wody powodziowej. Pokażę to za jakiś czas na zdjęciach-teraz skończył mi się miesięczny limit na fotobukiecie i muszę zaczekać...Pozdrawiam.
ps
Z powołaniem naszego ministerstwa łączę duże nadzieje, jest to dobra jaskółka...oby!!!
#34 | hydrogeo dnia 10.11.2015 21:34
Chyba logiczne jest to, że chodziło mi o to że zbiornik docelowo będzie ze stałym piętrzeniem - umożliwiający alimentację wody do celów żeglugowych. Fakt za bardzo skróciłem odpowiedź i wyszło że piszę o maśle maślanym. Poprawiłem.

Również pozdrawiam
#35 | Tadeusz 44 dnia 11.11.2015 13:21
Nic się nie stało,wszystko można wyjaśnić,wyprostować,skorygować. Z tym że,bardzo często niektórzy z kolegów mylą polder ze zbiornikiem zaporowym,który jako jedyny daje możliwość stałego piętrzenia wody. Na polderze nie ma takowych możliwości- natomiast jest możliwość zgromadzenia wody,przetrzymania jej na jakiś okres i użycia jej np. do stworzenia lepszych warunków dla żeglugi w okresie niskich stanów. Jest jeden warunek-polder powinien być szczelny i posiadać(o czym pisałem) odpowiednie urządzenia spustowe. Na zbiorniku raciborskim są opóźnienia,występują nieprzewidziane niespodzianki i tak to czasem bywa.
#36 | hydrogeo dnia 13.11.2015 12:40
Na każdej inwestycji występują niespodzianki ważne jest żeby kadra techniczna realizująca daną inwestycję była na tyle kompetentna żeby podejmować właściwe decyzje i przede wszystkim podejmować je szybko. Znam wiele przykładów gdzie brak decyzji lub zwlekanie z jej podjęciem położyły inwestycję lub istotnie wpłynęły na jej realizację, koszy i stan techniczny - najnowszy przykład to przebudowa zb. Nysa (budowla zrzutowa + ekran), gdzie brak odpowiedzi na pytania zadane przez wykonawcę kontraktu oraz brak podejmowania decyzji spowodował znaczne opóźnienia w realizacji i częściowo przyczynił się do upadłości firmy.
#37 | Tadeusz 44 dnia 17.11.2015 17:35
Otrzymałem prywatno - koleżeńskie zaproszenie (19 listopada) na odbiór końcowy nowego jazu w Chróścicach oraz odremontowanych śluz. Jaz wiadomo, natomiast śluza po remoncie kapitalnym nie będzie miała parametrów kl. IV. Na całej małej śluzie wymieniona jest licówka. Wg kolegi który mnie zaprosił, będzie to najładniejszy hydrowęzeł na Odrze. Jeśli pojadę, wówczas wkleję kilka fotek.
#38 | Apis dnia 17.11.2015 18:03
Powinien byc najnowoczesniejszy a nie najładniejszy Sad Co z tego, że np. wymieniono napędy wrót i zasuw na hydrauliczne skoro sluzowanie trwa teraz trzy razy dłużej a komora jest nadal w III klasie.
#39 | Black Hawk dnia 18.11.2015 10:00
Szanowna pani prezydent niech mnie pani nie rozśmiesza bo zajadów dostanę. Hucznie zapowiadana od paru lat jak zwykle, przez wszystkich prez. K-Koźla jak i obecnie szanowną panią prez. K-Koźla rewitalizacja portu w Koźlu. Pytam więc z czego tu się cieszyć? Czyżby znowu do rozkradzenia przez kolesi kolejne 360 mln zł? oraz przejęcie gruntów na tym terenie za grosze pod płaszczykiem bardzo wątpliwej z punktu gospodarczego "inwestycji". Rewitalizacja (to tak jakby na starym łachu naszywać nowe łaty by udawał nowy) po celowym zdewastowaniu i rozkradzeniu wszystkiego co można było ukraść, to utopienie kolejnych pieniędzy, gdy cały szlak od Koźla praktycznie po Szczecin zdewastowany, budowle hydrotechniczne /śluzy się sypią, nawet te po remoncie, przykładem takiego remontu/bubla jest śluza Różanka we Wrocławiu, jeszcze nic przez nią nie pływa, tylko techniczny przepust wód się odbywa a nowe cegły ze ścian wypadają, wybrzuszają, co będzie podczas eksplatacji czyli przepływania przez nią jednostek, tylko Bóg raczy wiedzieć, śluza Brzeg Dolny podmyta grozi zawaleniem!, a śluza w Malczycach budowana już 25 lat!!!(choć ja pamiętam zapowiadanie rozpoczęcia tej budowy w TV i Radio już w 1977 roku!, gdy staliśmy w Malczycach z powody dużej wody i zamknięcia szlaku, amnezji jeszcze mimo 65 lat nie mam) podrożała już chyba 3krotnie i nie wiadomo kiedy z braku na dziś pieniędzy ukończą bo już ściany pod naporem gruntu na nie zalaną od kilkunastu już lat komorę wybrzuszają się, wie to każdy hydrotechnik i budowlaniec, w awanportach już 3 raz robią wycinkę drzew samosiejek!!! Urządzenia do hydroelektrowni tam budowanej są złomem bez gwarancji, bo kupione jeszcze w nieistniejącej już Czechosłowacji.!!! To światowy rekord budowlany!!! Wadliwe jazy od Koźla do Wrocławia się sypią, na remont czy przebudowę pieniędzy brak, Górne i dolne awanporty śluz zamulone a firm i sprzętu do tych prac brak, bo je zlikwidowano. Dolna Odra to ruina/główki poprzeczne, wzdłużne porozmywane, szlak zamulony przez to, że nic praktycznie Odrą nie pływa, etc...Kanał Gliwicki zamulony, sypiąca się infrastruktura brzegowa, etc..Jednostki pływające zdekapitalizowane, stocznie śródlądowe te produkcyjne i remontowe polikwidowane, rozkradzione i tereny po nich za psi grosz przez postbolszewię nazywającą się kapitalistami, (przykładem takiego postbolszewickiego "biznesmena"/kapitalisty był niejaki Kowalcze, robiący przekręty na węglu w porcie Koźle, Cigacicach, etc..), a było ich ze 12 w Polsce, bo to co w Koźlu, czy Malczycach na dziś to już tylko manufaktura, która swe wyroby w wozi ciężarówkami rozbierając bramki wjazdowe na autostradzie pod Opolem co jest swoistym kuriozum w skali światowej!, a ich ostatnie wyroby czekają na wodę, bo samochodem ze wzglądu na gabaryty, nie można ich do Malczyc przewieźć, a tam wodą do Szczecina i to tylko gdy falę zrobią. Ta stocznia z powodu niemożności spławiania swych wyrobów wodą od Koźla to już praktycznie bankrut. Tylko ktoś, tajemniczy jak zawsze ktoś zarobi czyli znajomi królika, czytaj postbolszewia. To tak jakby wokół nieistniejącej autostrady wybudować obiekty towarzyszące i czekać na klienta!. Albo kupić nowe guziki krawat do nieistniejącego, czy zniszczonego garnituru! O jakim tu udrożnieniu Odry się pisze? Udrożnić to można rurę kanalizacyjną. To praca na dziś od zera po takiej celowej dewastacji przez Naturę 2000 i pseudoekologów/ekoterrorystów. Wylęgi ptaszków, muszek, robaczków były ważniejsze niż prace hydrotechniczne, przepławki dla ryb których praktycznie w Odrze nie ma, przebudowywane przez nich po kilka raz, etc..etc..Teraz to setki miliardów złotych. A odbudowa stoczni, ich zaplecza tak produkcyjnego jak i projektowego, przemysłu okołostoczniowego, kadr, także załóg które na dziś nie mają się gdzie i na czym szkolić? Brak techników się kłania, a my stara gwardia z lat 60/70 już na emeryturach, część z nas jeszcze dorabia młodych kadr z praktyką praktycznie nie ma, wszyscy co pozostali to 45-60 latkowie, to kolejne miliardy..najważniejsze jest wysiedlenie patologii. Jednak tej, która zniszczyła nie tylko port, ale całą infrastrukturę żeglugi śródlądowej. To wysiedlenie powinno polegać na zapuszkowaniu całej tej okrągło-korytowej patologii, a wcześniej należy odebrać jej wszelkie dobra i majątki jakie z tego tytułu osiągnęła!!! Natomiast owi złomiarze, którzy sprzedawali wszystko na złom, to po pierwsze &#8211; nie robili tego z chęci wzbogacenia się, ale jedynie korzystali ze stworzonej im możliwości przeżycia! A po drugie, owa postbolszewicka okrągło-korytowa patologia niszcząc niemal cały okoliczny przemysł, jedynie stworzyła warunki do przeżycia właśnie głównie złomiarzom. Że nie wspomnę, o stworzeniu niemal doskonałych patologicznych warunków głównie dla kurww i złodziei, także w osobie Gawłowskiego i innych. Warunkiem prawidłowej żeglowności Odry jest zbiornik Racibórz, ale mokry! Nie jak teraz, buduje się go jako suchy. Należy również osądzić decydentów-dywersantów, którzy mając możliwość uzyskania funduszy unijnych na zbiornik mokry - również poprawiający żeglowność Odry, odrzucili ten projekt. A zamiast tego zaciągnięto kredyty komercyjne w Banku Światowym na zbiornik suchy, tylko dlatego aby Odra nie była żeglowna! To jest jawna dywersja i zamierzone działanie na szkodę Polski. Owi PO-paprani decydenci&#8211;dywersanci z własnych kieszeni powinni spłacać te kredyty w BŚ !!! Obecne powstanie ministerstwa żeglugi śródlądowej, daje jakąś nadzieję na normalne funkcjonowanie Odry. Powyższe pisze emerytowany kapitan i mechanik Bizona ze stażem 30 lat orania Odry. .
#40 | Tadeusz 44 dnia 22.11.2015 08:27
#41 | Tadeusz 44 dnia 22.11.2015 08:39
W końcowym zdaniu opisującego to wydarzenia czytamy;
Nowy jaz został wybudowany 50 metrów powyżej istniejącego już starego obiektu. To pierwsza taka inwestycja w Polsce. Wcześniej nowe jazy budowano w miejscu starych.
Jest to oczywiście nieprawda, ponieważ mój jaz, który budowałem w miejscowości Krępna stoi grubo poniżej byłego iglicowo kozłowego. Nie wiem jak gdzie indziej, lecz w Opolu jest tak samo.
To tyle tytułem sprostowania.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Dzisiaj jest środa
24 stycznia 2018 roku
Urodziny świętują:
Nikt z naszej załogi
nie ma dziś urodzin

36,062,356 odwiedzin łącznie
Użytkowników online: 0 - Gości online: 1
Łącznie użytkowników: 1,812
Najnowszy: nowum
Serdecznie witamy!
Kto na wachcie
barkaz400303:51:20
Kowal04:07:37
Misiordon04:16:52
oliwia05:30:16
szafir06:10:53
miroslaw rajski06:39:14
Fidelis07:52:29
Janusz Misze...08:25:18
hydrogeo09:47:15
zbyszek111:02:12
Powered by PHP-Fusion v.7.02.07. Copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.   PRchecker.info Free counters!
Zakładanie firm w Niemczech | Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL | Aerografia | Krismods | Dysnet