Witaj na pokładzie! Zaloguj Rejestracja
Kanały RSS
RSS Aktualności
RSS Komentarze
RSS Forum
RSS Artykuły
RSS Zdjęcia
Szczerski o reformie Gawłowskiego printer
Szczerski o reformie GawłowskiegoW dzisiejszej audycji "Gość Radia ZET", w której poseł PiS profesor Krzysztof Szczerski odpowiadał na pytania Moniki Olejnik wiodącym tematem były sprawy związane z prezydencką kampanią wyborczą i dlaczego Duda jest lepszym kandydatem od Komorowskiego. Nie w tym jednak rzecz, aby nasz portal miał wdawać się w te polityczne przepychanki czy je komentować, ale zwrócił uwagę pewien fragment - istotnie nas dotyczący. Chodziło bowiem o tzw. "nowelizację" Prawa Wodnego, którego ułomności - żeby nie powiedzieć "błędy i wypaczenia" - wytykaliśmy na naszych łamach wielokrotnie.

Z wypowiedzi profesora Szczerskiego dowiadujemy sie jednak, że być może Pan Gawłowski nowelizację Prawa Wodnego jedynie kamufluje koniecznością "dostosowania ustawy do prawa Unii Europejskiej". W rzeczywistości chodzić może o... ordynarną wyprzedaż dóbr wspólnych.

Prześledźmy uważniej ten fragment wypowiedzi:

Monika Olejnik: Ale to właśnie, na czym polega sukces Pawła Kukiza według pana.

Krzysztof Szczerski: Wie pani co, powiem pani, bo ja przyszedłem też do pani na rozmowę też w jednej konkretnej sprawie, tak i to się wiąże z Pawłem Kukizem także do pewnego stopnia. Od dwóch tygodni stacja telewizyjna, w której także pani pracuje, robi ze mnie wariata, mówiąc o tym, że chcę sprzedawać rzeki. Od dwóch tygodni...

Monika Olejnik: Właśnie słyszałam, na spotkaniach z wyborcami pan mówił, że rzeki.

Krzysztof Szczerski: No i od dwóch tygodni z tej stacji nikt się mnie nie zapytał dlaczego to powiedziałem.

Monika Olejnik: To ja się pytam.

Krzysztof Szczerski: Bardzo się cieszę. I teraz pani właśnie chcę powiedzieć i państwu też powiedzieć może, którzy nas słuchają.

Monika Olejnik: A co to ma wspólnego z Kukizem.

Krzysztof Szczerski: Dlatego, że...

Monika Olejnik: On też chce.

Krzysztof Szczerski: ...sukces Kukiza też mniej więcej wynika z buntu przeciwko tego typu manipulacjom. Otóż, jest prawo wodne, nowa ustawa prawo wodne, ja tego nie mówiłem w kategoriach sensacji, w nowej ustawie prawo wodne, które przygotowuje polski rządu i to minister środowiska mówił w Sejmie o tym już, jest przewidziana zbywanie i dzierżawa wieczysta gruntów pod wodami płynącymi, to jest ta nowa zmiana w celach komercyjnych. To oznacza właśnie prywatyzację rzek, dlatego że powołuje się dwa zarządy, zarząd dorzecza Odry, zarząd dorzecza Wisły, które mają być elementami komercyjnymi, mają czerpać zyski ze zbywania i wieczystej dzierżawy wód płynących.


Chciałbym zaznaczyć, że do "naginania prawa" przyznał się nie kto inny jak jeszcze wówczas dyrektor RZGW Wrocław Witold Sumisławski ustami swojego pracownika na pamiętnej konferencji podsumowującej "nawigacyjnie" rok 2012. Nie do końca było tak, jak mówi profesor Szczerski, że chce się sprzedawać wody płynące (a raczej grunty nimi pokryte). Chodzi o "precedens Osobowice" - czyli przekształcenie wód płynących w stojące, bo takie można sprzedawać, dzierżawić itd. , ale kto wie co kryje kolejny projekt Prawa Wodnego, kreowany przez duet Gawłowski-Sumisławski. Mam świadomość, że być może serwuje się nam kiełbasę wyborczą, ale możemy ją umiejętnie wykorzystać i w razie potrzeby otruć "jadem kiełbasianym" niesłownych polityków. Byle do jesieni!

kpt. Andrzej Podgórski - rzecznik Rady Kapitanów
źródło: Radio ZET
Komentarze
#1 | Seehund dnia 15.05.2015 20:26
Przed wyborami dostaniemy obietnicę 6 metrów pod kilem i 500 dni żeglownych na Odrze w roku. Wielkie Bogactwo .To co nam zbywać będzie, podrzucimy kolegom na Wisłę, gdzieś pod Niepołomice... .
#2 | Apis dnia 16.05.2015 07:30
Przerzucimy wodę Kanałem Śląskim z Wisły do Odry (a może odwrotnie...)?
#3 | Seehund dnia 16.05.2015 23:54
Ku @Koja radości, proponuję odwrotnie. Dni żeglownych zbywać nam będzie, więc dołożymy Koledze setkę. Setka do setki i zbierze się... . Zabrakło mi rymu. Może jakieś podpowiedzi ?
#4 | koj dnia 17.05.2015 17:02
Gorzej będzie jak wody zabraknie i w Odrze i w Wiśle, to skąd ją weźmiemy?? Setka do setki, by wypić z dwusetki.
#5 | Apis dnia 18.05.2015 07:51
Z Dunaju! Kanałem Odra-Dunaj Smile Dostanie sie i Wisle i Odrze. "Setka z Dunaju i mamy jak w raju"
#6 | Seehund dnia 18.05.2015 16:42
Kanał Odra-Dunaj to wielkie, nowe możliwości: przez Dunaj i Men dorzuci setkę Ren.
#7 | Tadeusz 44 dnia 20.05.2015 05:39
Też mi rymy! Też mi cuda,
U Was tylko woda! Wóda!
Muszę skarcić Was! Niestety!
Gdzie tu miejsce na kobiety?

U Was tylko wóda! Wóda!
A gdzie cipka oraz uda,
A gdzie biuścik,biodra,usta,
Gdzie tu miejsce na rozpustę?

Marzą się Wam nurty Wisły,
Kiedy "uszy" już obwisły.
Nie pomoże nurt Dunaju,
Kiedy zbytnio już nie staje.
Nawet w nurcie naszej Odry
Miast żeglugi spółkują bobry.

Muszę kończyć, bo wybory,
I tu chmurzą się oblicza,
I choć jestem nawet skory,
Choć bez przerwy w myślach ćwiczę,
Czy mam oddać głos na Bronka,czy na A. Du-cierewicza!!!

Pozdrawiam Załogę Smile
#8 | Seehund dnia 21.05.2015 18:47
No... i zrobiło się gastro-erotycznie. Poczucie humoru załogi cieszy. @Tadeusz 44, po takiej lekturze straciłem odwagę układania rymów. Daleko mi do mistrzów. Mam jednak nowy dylemat: Kto Odrę kupi....?
#9 | Tadeusz 44 dnia 21.05.2015 21:29
@ Seehund- bardzo dobry rym,krótko,zwięźle i na temat;
"poprzez Dunaj i Men dorzuci setkę Ren"

To bardzo chwalebne Przyjacielu dobry,
Wyślij beczkę "reńskiego" w kierunku mej Odry.
Wino białe,reńskie - wyślij do Opola,
Ono jest jak "miodzio"-lepsze od "jabłola"!!! Smile
ps
"kto Odrę kupi...?"...no właśnie,wybory niewiele zmienią,temat bardzo trudny-dyskusja jednak potrzebna. Osobiście stawiam na oligarchów wschodnich,oni mają ksiory że hej!!! Smile
#10 | Tadeusz 44 dnia 22.05.2015 06:29
Nie ma jeszcze ciszy wyborczej, więc pozwolę sobie na słów kilka w temacie WYBORY.
Powiem krótko, nie wychowaliśmy jako naród męża stanu na wzór hydrotechnika Gabriela Narutowicza, inż. Kwiatkowskiego lub też innych znanych przedwojennych postaci.
W obecnych wyborach do finału doszedł historyk i prawnik, a po piętach depcze im "prezydent śpiewający". Żadnych treści, żadnych konkretów wyborczych nie słyszę, poza zwykłym politycznym trąbieniem pod publikę-proszę spojrzeć poniżej. Tak to wygląda w mojej ocenie;

http://i921.photo...Paweig.jpg

Aby dodać nieco prawdy, posłużę się listem, który napisałem, w odpowiedzi na nadesłany list Jozefa Toboli z Czech.

"Tak to jest proszę Państwa!!!...
Czechów nie zniszczyły Austro-Węgry,także Hitler,nie nadwyrężyła ich gospodarki komuna!!!...
Pamiętam lata siedemdziesiąte w Czechosłowacji.
W naszych PRL-owskich sklepach puste półki.
A u nich???;
na półkach sklepowych włoskie i francuskie wina,koniaki,winiaki,ichnie wina z winnic Melnika,becherowka,stara myśliwecka...itp...wędliny mogły być nieco lepsze.
W sklepach rybnych widziałem nawet tuńczyki...bez dostępu Czechosłowacji do morza...dziwna sprawa.
W sklepach odzieżowych chińskie wyroby dziecięce z bawełny,bez tego obecnego zapachu chińszczyzną.
Budujący się nowoczesny szlak żeglowny na Łabie.
Trudno się więc dziwić,że obecna inicjatywa budowy Kanału Odra-Łaba-Dunaj ma czeski rodowód.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich,a osobliwie Panów; Jana Pysia,Milosa Zemana oraz Józefa Tobolę.

Tadeusz z Opola nad Odrą."


Następny list do znanego naszego kolegi, w odpowiedzi na materiał pt. EUROPEJSKI TRYBUNAŁ OBRACHUNKOWY O ŻEGLUDZE ŚRÓDLĄDOWEJ, gdzie wyliczam także nasze żeglugowe grzechy.

Witaj Janie...
Może w końcu...dalej nie kończę, bo to temat bardzo trudny.
Kolej żyje jako tako dzięki przewozom towarowym,bo bez tego dawno by padła.

Transport drogowy ustawił się dobrze w obecnej demokracji i można by rzec,że nieomal w 100% jest w rękach prywatnych. Prywatne samochody ciężarowe,dźwigi,podnośniki,koparki,ładowarki widać wszędzie.Dawny PKS może jeszcze gdzieś tam działa,lecz z roku na rok coraz go mniej.

Na naszym żeglugowym podwórku jest gorzej niż źle.
PRL-owski tabor pływający zniknął samoistnie,bez żadnego udziału osób trzecich i ciężko będzie cokolwiek odbudować. Żaden rząd,żadna partia ani ktokolwiek inny nie jest zainteresowany budową jednostek pływających i przekazywanie osobom prywatnym.
To co obecnie istnieje na Odrze,to dosłownie kropelka,tak więc,droga do rozwoju odrzańskiej żeglugi jest bardzo długa i bardzo stroma. Nie wytworzył się przez ostatnie 25 lat żaden duży podmiot żeglugowy,który liczył by się na rynku przewozowym,który oferował by konkurencyjne ceny i był zdolny do masowego przewozu towarów.
To właśnie jest ten najważniejszy punkt i moment,bez którego nic się nie wydarzy na żeglugowym podwórku.
Piszę o tym z żalem,ponieważ w latach 80tych hydrotechnicy przygotowali Odrę i dostosowali ją do masowych przewozów istniejącym wówczas taborem pływającym.
Co z tego???...niszczeje to wszystko na naszych oczach i nikt się tym nie interesuje. Olbrzymi potencjał marnieje z dnia na dzień zamiast przynosić korzyści. Nikt nie pływa,nikt nie pogłębia,nikt nie remontuje wiekowych - dosłownie 100 letnich śluz....pisałem o tym kilkakrotnie...

http://i921.photo...rl0tvo.jpg

Jedynie śluza miejska w Opolu została wyremontowana jako zbytek z funduszy unijnych.
Pozdrawiam...Tadeusz.
#11 | Apis dnia 26.05.2015 07:48
Tadeusz - pomijasz w sprawie fakt, że Polska komunistyczna nie stykała się z żadnym krajem "zgniłego kapitalizmu". Zarówno w Czechach (Czechosłowacji) jak i na Węgrzech iw NRD półki sklepowe wyglądały inaczej niż u nas z powodu sąsiedztwa Austrii i RFN. Miało to sprawiac wrażenie, że w "komunie" jest cacy. Cała reszta wywodu też jest "nieco" przerysowana:

Na naszym żeglugowym podwórku jest gorzej niż źle. PRL-owski tabor pływający zniknął samoistnie, bez żadnego udziału osób trzecich i ciężko będzie cokolwiek odbudować.

Flota pokomunistyczna nie zniknęła z Odry "bez udziału osób trzecich". WSZYSTKIE rdzennie polskie statki śródladowe, pływające na zachód od Odry wyprodukowano "za komuny". Nie znalazły się tam samoistnie, zaniesione przez tsunami...
#12 | Tadeusz 44 dnia 26.05.2015 21:31
Andrzeju - pisząc, opisuje stan faktyczny, a nie jakieś wymyślniki.
Zadam pytanie pomocnicze- czy w Czechosłowacji, lub obecnie Czechach, ktokolwiek pozwolił by na likwidację taboru pływającego? Jeśli ktoś buduje nowoczesny szlak żeglowny na Łabie i myśli rozsądnie, to nie pozwoli na likwidację taboru bez względu na opcję komunistyczną, demokratyczną, lub inną "yczną". Nie pozwoli na to prawdziwy gospodarz, który myśli perspektywicznie!!!
Dlaczego więc u nas ten temat poszedł na żywioł wówczas, gdy Odra była jako tako przygotowana do żeglugi? I kto za to odpowiada? Ja tego pojąć nie mogę!
Czy ktoś mi na to potrafi porządnie odpowiedzieć???

To nie jest kiosk ruchu, czy budka z piwem, ja tu widzę poważne nadużycie, a szczerze mówiąc, nie znam szczegółów tej manipulacji, bo nie pracowałem w żegludze.
Może jeszcze inaczej;
Czesi dość rozsądnie planują- dla przykładu- w szkołach uczą w tych zawodach które są im niezbędne i określają ilość uczniów z dość dużą precyzją. Jeśli ktoś się wyuczy np. na mechanika, to z pracą nie ma problemu- ale- jeśli zechce zmienić pracę w innym zawodzie, to proszę bardzo, ale z zarobkami o dwie grupy niżej.
Przenieś to Andrzeju proszę na nasze podwórko i porównaj- przykładów różnych mogę wyliczać dość dużo- przykładów, które dobrze świadczą, z których należało by brać przykład.

Tinec nad Labem to niewielkie miasteczko. Pamiętam żniwa w ichnim PGRze, lub może Spółdzielni Rolniczej. Na stację kolejową wjechał pociąg, na każdym wagonie kombajn zbożowy. Zjeżdżały te kombajny jeden po drugim na pole pszenicy, które ciągnęło się pod horyzont. Za chwilę wjechały Tatry ciężarowe, na które to kombajny wysypywały ziarno. Po zakończonej akcji, kombajny wjeżdżały kolejno na wagony i pociąg ruszył na żniwa pod następny horyzont.

Po zbiórce słomy wjeżdżały ciężarowe Tatry na skoszone pole i kiprowały obornik na kupy w odpowiednim rozstawie. Następnie przychodził saper, wkładał w kupy obornika laski dynamitu, połączył to wszystko przewodami i schowany w metalowej budce odpalił- smród jak licho, ale tylko chwilę. Po tym szaleństwie wjechało chyba ze trzydzieści traktorów i w krótkim czasie pole było zaorane.
Czy ktoś coś takiego widział kiedykolwiek u nas???

Wiem, wiem Andrzeju że to o gospodarce a nie o żegludze- więc kończę. Pozdrawiam.
#13 | Apis dnia 27.05.2015 17:33
Ależ ja się z Tobą zgadzam Smile Wyjaśniłem jedynie, ze mieliśmy w "demoludach" trochę gorzej niż Czesi, Słowacy, Niemcy z NRD czy Węgrzy przez brak granicy z Zachodem.

Nie usprawiedliwiałem tym faktem tego co sie dzieje teraz i podkresliłem, ze flota "komunistyczna" nie znikneła w Polsce samoistnie - ktoś za to powinien beknąć.
#14 | Tadeusz 44 dnia 28.05.2015 09:33
W internecie jest dobrze proszę Panów i Pań,
Kiedy grzmi i iskrzy, gdy jest różnica zdań.

Dlatego też Andrzeju zgodzę się z Tobą jedynie częściowo, i, tylko i wyłącznie odnośnie różnicy poziomu życia pomiędzy Czechami i naszym narodem w okresie(za wyjątkiem polskiej żeglugi) słusznie minionym.
Gdyby jednak...
zdjąć (wówczas) z czeskich półek sklepowych zagraniczne wina i inne słodkości, to i tak Czesi prowadzili się lepiej gospodarczo- choćby S'koda i Tatra, choćby czeska broń myśliwska i nie tylko, także sportowa, pneumatyczna...które to zalewały i zalewają calutki świat tylko dlatego, że były i są wysokiej jakości.

Zejdźmy jednak na lata obecne, na nasze podwórze, bo i tak jako Polacy mamy o Czechach swoje zdanie – czeski film, se neda, pepiczki, to se na wrati, hołodupki hop do kupki,
U nas za to 60% Polaków podzielonych po połowie prowadzi czteroletni między-wyborczy mecz.
Jedni kibicują na stronie zbliżonej do czerwieni, drudzy na stronie zbliżonej do bieli-tak ja nasza narodowa flaga. Wszyscy kibice mają czteroletnie karnety i bez przerwy oglądają spektakl polityczny w postaci tragedii smoleńskiej, tragedii katyńskiej, nagrań taśmowych, śmierci Blidy, małego kurdupla, ministerialnego zegarka, dziadka z wermachtu, i innych jeszcze różnych różności. Podczas gdy zachód stara się na siłę wejść na olbrzymi rynek rosyjski, to nasi politycy robią sobie jasełka i twierdzą; >pod **** to Szweda, bo Polak się nie da<

Gdy poeł Xcierewicz zaczął napierniczać w sejmie o samolocie smoleńskim, to Putinowi przestały smakować polskie ogórki, pomidory i inne warzywa.
Gdy poseł Yczyński zaczął głośno o Katyniu i Ukrainie,
To Putinowi przestały smakować jabłka i polskie świnie.

I tak to wygląda...i tak to widzę...i dlatego nie dorobiliśmy się porządnego samochodu polskiej konstrukcji, i innych ważnych dóbr technicznych...a przecież młodzież mamy zdolną, mamy wspaniałe patenty niewykorzystane przez nasz przemysł.
O tym politycy nie dyskutują...wolą mówić o Blidzie i polskiej bidzie!!!
ps
Z naszą sprzedaną(czytaj rozkradzioną) żeglugą to niewybaczalny błąd, dziwię się Tobie Andrzeju, że, jako współtwórca Rady Kapitanów nie zgłosiłeś tego do prokuratury, jako domniemanie o popełnieniu przestępstwa.
Ps
niepotrzebne skreśliść, albo przymknąć oko Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Dzisiaj jest środa
24 stycznia 2018 roku
Urodziny świętują:
Nikt z naszej załogi
nie ma dziś urodzin

36,062,354 odwiedzin łącznie
Użytkowników online: 0 - Gości online: 1
Łącznie użytkowników: 1,812
Najnowszy: nowum
Serdecznie witamy!
Kto na wachcie
barkaz400303:51:13
Kowal04:07:30
Misiordon04:16:45
oliwia05:30:09
szafir06:10:46
miroslaw rajski06:39:07
Fidelis07:52:22
Janusz Misze...08:25:11
hydrogeo09:47:08
zbyszek111:02:05
Powered by PHP-Fusion v.7.02.07. Copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.   PRchecker.info Free counters!
Zakładanie firm w Niemczech | Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL | Aerografia | Krismods | Dysnet