Witaj na pokładzie! Zaloguj Rejestracja
Kanały RSS
RSS Aktualności
RSS Komentarze
RSS Forum
RSS Artykuły
RSS Zdjęcia
Diesel-service

Locations of visitors to this page
Free counters!

ZagĹ?osuj na naszÄ? stronÄ? w rankingu ĹĽeglarskim!
Nawigacja
Artykuły » 01.1 Statki, żegluga, armatorzy, stocznie » Początki żeglugi parowej na Wiśle.
Początki żeglugi parowej na Wiśle.
Wynalezienie i zastosowanie maszyny parowej na statku "CLERMONT" w 1807 roku przez Roberta Livingstona i Roberta Fultona doprowadziło do żywiołowego rozwoju żeglugi na świecie. W Europie krajem, który stał się przodującym ośrodkiem budowy statków była Anglia a po niej Francja. Obydwa te państwa będą miały wpływ na rozwój parowej żeglugi śródlądowej na Wiśle, pisze celowo na Wiśle a nie w Polsce, ponieważ nasze państwo zostało wymazane z mapy Europy na skutek rozbiorów to tak ku przypomnieniu.

W roku 1815 na mocy postanowień kongresu wiedeńskiego powstało z części zaboru rosyjskiego Królestwo Polskie, połączone z Rosją unią personalną. Miało ono własny sejm, rząd, wojsko i szkolnictwo oraz skarb i pieniądz. W 1821 roku funkcję ministra skarbu objął książę Xawery Drucki-Lubecki 1. Rok później doprowadził on do zniesienia bariery celnej pomiędzy Królestwem Polskim a Rosją, co zapewniło zbyt towarów bardziej uprzemysłowionego Królestwa do Rosji i dalej na wschód. Doprowadził do rozbicia monopoli skarbowych, twardo egzekwował podatki. Kiedy w 1823 roku ówczesne Prusy nałożyły wysokie podatki celne na towary spławiane Wisłą chcąc zdławić eksport zboża Lubecki zlecił budowę Kanału Augustowskiego, który omijałby by Prusy a spławianie zboża z dorzecza Wisły miało się odbywać Niemnem do Lipawy. To wystarczyłoby Prusy podpisały korzystny dla Królestwa traktat handlowy obniżający cło na na eksportowane towary do Danzig. Poważnym źródłem dochodów Królestwa był handel solą, której cena wzrosła trzykrotnie a sprowadzano ją z zaboru austryjackiego i częściowo z Prus. Wprawdzie Xawery Drucki Lubecki doprowadził do sporej inwestycji budowy dróg wodnych w Królestwie to jednak sól postanowiono sprowadzać wodą. W tym celu chciano budować lub sprowadzić statki na koszt skarbu, lecz w końcu w 1824 roku nawiązano kontakt z Piotrem Antonim Steinkellerem 2 z Krakowa i Konstantym Wolickim z Warszawy, którzy mieli doprowadzić do budowy floty potrzebnej do transportu soli. W tym celu spisano odpowiednią umowę, której artykuł 5 mówił: - Przedsiębiorcy zobowiązani są własnym funduszem zaprowadzić flotyllę, złożoną częścią ze statków płaskich żaglowych, częścią z berlinek. Na koniec, na własne risico, antreprenerowi wybudują naydaley w przeciągu dwóch lat od daty rozpoczęcia tego kontraktu, czyli do dnia 1 kwietnia 1826 roku, sto płaskich statków żaglowych i jeden paropływ do ciągnięcia w górę próżnych statków przeznaczony- We wsi Rybaki pod Wyszogrodem założono "Zakład Berlinek". Jednak rok później spółka rozpadła się. W 1826 roku Steinkeller sprowadził się do Warszawy nawiązując kontakty handlowe z Anglią i stamtąd zaczął sprowadzać sól, która okazała się tańsza niż sprowadzana z Austrii. Tymczasem Konstanty Wolicki wraz ze swoim wspólnikiem Jakubem Berksohnem rozpoczął budowę barek potrzebnych do transportu soli i innych towarów nawiązał on także kontakty z kupcem i rezydentem angielskim w mieście, Danzig Aleksandrem Gibsonem za pomocą, którego właśnie w Anglii zakupiono dwa parowce przybyły one do grodu nad Motławą w czerwcu 1827 roku. Pierwszy z nich zakupiony w Liverpoolu nazwany został "VICTORY" a drugi "XIĄŻE XAWERY" został zakupiony w Yarmouth.

A oto, co pisała na ten temat Gazeta Krakowska z 1827 roku 3 - dwa statki parowe przez W. Wolickiego z Anglii sprowadzone, przybyły do Gdańska z banderą rosyjską, na której umieszczony jest Orzeł polski; jeden z tych statków, zwany "XSIĄŻE XAWERY" z zupełnym aparatem na siłę koni 40 jest przeznaczony do podroży na morzu; drugi "VICTORY" zwany, budowany płasko ma być holowany do Warszawy; jest on także w maszynę na siłę 60 koni opatrzony, nie ma przecież kotła, który jest uszkodzony, w Anglii zostawiono. A że statki parowe są nowym zjawiskiem dla miasta Gdańska, przeto konsul generalny radca kolegialny W. Makarowicz, chcąc zrobić przyjemność mieszkańcom sprosił na dzień 29 czerwca na pokład tych statków pierwsze osoby stanu wojskowego i cywilnego i 250 osób obojej płci przyjął wspaniałą ucztą na pokładzie "Victory", po obejrzeniu obok będącego statku "Xiąże Xawery" posunął ten statek naprzód do przysposobienia pary, a będąc przygotowanym do działania, (co dziesięć minut trwało) postąpił do miejsca Legan zwanego ciągnąc za sobą statek "Victory" z gośćmi będącymi. Wystrzał z dział rozpoczął spacer. Lud mnogi, brzegi Wisły okupujący, dał oznaki zadowolenia przez trzykrotne "hura", na pokładzie zaś samym spełniono toasty za zdrowie- tyle cytat.
Koszt zakupu wyniósł 178 i 298 tyś. złotych 4. Jeden z nich "Xiąże Xawery" miał pływać do Anglii wożąc cynk a w drodze powrotnej sól a w według innej wersji miał uprawiać holowanie w porcie gdańskim.

Istnieją pewne rozbieżności, co do mocy maszyny parowej cytowana już Gazeta Krakowska podała, że "Xiąże Xawery" miał 40 KM a inne źródła podają jej moc od 20 do 50 KM. Dziś trudno ustalić dane techniczne tych statków wiadomo, że "Xiąże Xawery" miał długość : 31,51 m; szerokość: 5,50 cm i zanurzenie: 2,80 m. i zbudowany został w 1822 roku w angielskiej stoczni jako "Albion" dla Mottershead & Hayes z Liverpool o drugim nie wiadomo nic. W sierpniu 1828 roku po dostarczeniu kotła "Victory" wypłynął do Warszawy. W "Kurierze Warszawskim" z sierpnia 1828 roku możemy przeczytać 5. - Statek parowy z Anglii przez jednego z znakomitych obywateli sprowadzony przypłynął pod Warszawę [ze względu na niski stan wody zatrzymał się we wsi Potok koło Bielan -przyp. W.D.] Pierwszy raz to podobny widok ukazał się w stolicy. Statek ten stanąć ma obok mostu, słychać, iż właściciel umyślił dozwolić publiczności do niego przystępu za ofiarę na rzecz żupy rumforckiej jednego złotego od osoby dorosłej i piętnaście groszy od dziecięcia -. Ostatecznie "Victory" w dniu 31 sierpnia 1828 roku przybył do Warszawy. Tymczasem drugi statek w oparciu o port gdański odbył jeszcze w 1827 roku kilka rejsów wycieczkowych do ówczesnego Zoppot [dz. Sopot] i na Hela [dz. Hel]. Ostatecznie "Xiążę Xawery" został unieruchomiony i przez dwa lata stał w porcie gdańskim. Dalsze losy obydwu statków nie są jasne. W. Arkuszewski 6 podaje jakoby i drugi statek sprowadzono do Warszawy, co jednak wydaje się nie realne ze względu na zbyt duże zanurzenie jak na Wisłę. Co do statku "Victory" brak jest również materiałów źródłowych o jego dalszych losach. W okresie powstania listopadowego już w 1830 roku zatonęło 31 berlinek a podczas przeprawy wojsk rosyjskich przez Wisłę w lipcu 1831 roku w celu zdobycia Warszawy zagładzie uległa reszta flotylli. Po upadku powstania K. Wolicki uzyskał od władz zwolnienie od zobowiązań, co do utworzenia żeglugi a statek przekazano górnictwu rządowemu w rezultacie, czego wymontowano z niego maszynę i kocioł parowy.
I tak oto zakończyły się pierwsze próby zorganizowania żeglugi parowej na Wiśle. Rok 1827 uważany jest za początek polskiej żeglugi parowej.

Na początku lat czterdziestych XIX w. P. Steinkeller organizuje ponownie żeglugę na Wiśle w Warszawie. Sprowadził on w 1840 r. z Anglii statek celem zorganizowania rejsów spacerowych w okolicach Warszawy a dwa lata później drugą jednostkę. Niestety nie są znane nazwy tych parowców. A tak o tym pisała warszawska prasa - Od dnia dzisiejszego będą chodzić dwa statki parowe na Saską Kępę po cenie obu jednakowej po 15 groszy od osoby. Dla wygody pasażerów bufety dobrze zaopatrzone na statkach. Piękność okolicy Saskiej Kępy, przy tym rozmaite zabawy muzyka dobrana, a szczególnie ten rodzaj przejażdżki na statkach potrafią uprzyjemnić zabawy 7- Przystań statków mieściła się koło zamku a odpływały one według rozkładu jazdy kilka razy dziennie. W 1845 roku P. Steinkeller zorganizował połączenie z Gdańskiem, o czym pisał Kurier Warszawski - Statek parowy odchodzi w sobotę 17 maja o godzinie 8 rano. Podróż trwa 48 godzin. Statek zabawi w Gdańsku dni 8 poczem wróci do Warszawy. Osoby chcące skorzystać do Gdańska lub innych miast nad Wisłą mają się zgłosić do kantoru przy ulicy Trębackiej 8 - Nie wiadomo czy rejs taki odbył się tylko raz czy też ponawiano go ponownie. Niestety Steinkeller nie miał szczęścia do interesów i podobnie jak inne jego przedsiębiorstwa: młyn na Solcu w Warszawie, Fabryka Maszyn w Żarkach a także rozpoczęta budowa Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej zostały przejęte na rzecz Banku Polskiego z tytułu zadłużeń.

1. Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki książę herbu Druck (ur. 4 stycznia 1778 w Pohoście k. Pińska, zm. 10 maja 1846 w Sankt Petersburgu), polski polityk, minister skarbu Królestwa Polskiego w latach 1821-1830, założyciel Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego (1825) i Banku Polskiego (1828). Choć był samoukiem, okazał się genialnym finansistą i organizatorem gospodarki. Zwany był "Małym Księciem".
2. Piotr Antoni Steinkeller, urodzony 15 lutego 1799 w Krakowie, zmarły 11 lutego 1854 w Krakowie, polski przedsiębiorca. Syn kupca krakowskiego, w 1826 po śmierci ojca przenosi się do Warszawy. Tu zasłynął z handlu solą (sprowadzana z Anglii okazała się tańsza niż z zaboru austriackiego), także z produkcji cynku (fabryka maszyn w Żarkach), budowy cegielni w Pomiechówku czy z zakupu i unowocześnienia młyna parowego w Warszawie. Siedziba jego spółki znalazła się w zrujnowanym Pałacu Mniszchów, wyremontowanym przez niego. W 1840 otwiera sieć kurierską obejmującą praktycznie wszystkie ważniejsze trakty i stanowiącą znaczne źródło jego dochodów aż do otwarcia kolei warszawsko-wiedeńskiej, której też był jednym z pomysłodawców. Dzięki jego staraniom na Nowym Świecie w Warszawie pojawił się drewniany bruk. Jego rosnące zadłużenie w Banku Polskim spowodowało przejęcie fabryki w Żarkach. Przed śmiercią Steinkeller wrócił do Krakowa, gdzie zmarł.
3.Gazeta Krakowska 1827 nr 58
4.W tym okresie 1 złoty = 30 groszy, przykładowo stróż nocny zarabiał 500 złotych rocznie a burmistrz około 10.000 złotych. Cena chleba wynosiła 3 grosze a funt cielęciny kosztował 15 groszy.
5. Kurier Warszawski 1828 r. Nr 215.
6.W. Arkuszewski - Wiślane statki pasażerskie XIX/XX wieku - Gdańsk 1973 str.31
7.Kurier Warszawski 1842 nr 278.
8.Kurier Warszawski 1845 nr 126 z 16 maja

Waldemar Danielewicz
fragment z opracowywanej książki

Komentarze
#1 | ZIMAN dnia 15.03.2008 11:07
trochę mojej megalomanii-wszystko zaczęło się w Krakowie bo i przecież 1 w europie ustawa morska i i zegluga polska-trzeba pamiętać,ze moj krakow byl miastem hanzeatyckim! ale kocham tez wroclaw,gdzie zostalem stworzony a na turze zdalem porucznika, i gdansk skad wyszedlem w swiat...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Kto na wachcie
Herkules00:35:53
vasyld00:42:11
Slawek F00:49:24
Valdemaras01:01:26
Apis02:05:21
leszek-w02:07:43
przemek12:14:18
ptr4012:39:27
andrzejodra13:09:38
slawek wid13:48:44
Hydepark
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

mkrakowiak74
31.08.2014
Zbiornik w Skrzyszowie jest już prawie gotowy http://wiadomosci.
..towy/qbmzj

przylodz
28.08.2014
Fajny hausbot, ale zdjęcia za szybko się zmieniają. Nie sposób dostrzec szczegółów. Czy można zobaczyć te zdjęcia w ujęciu statycznym?

mkrakowiak74
27.08.2014
Próg wodny na Wiśle pod znakiem zapytania http://www.dzienn.
..,id,t.html

Seehund
26.08.2014

miroslaw rajski
26.08.2014
Przed siedmiu laty wstrząsający artykuł o dewastacji portu w Koźlu ukazał się także na naszej Stronie: http://www.zeglug.
..cle_id=119

tiktak
25.08.2014
Dziekuje jezeli znajde cos ciekawego , to postaram sie zamiescic . Pozdrawiam .

Powered by PHP-Fusion v.7.02.07. Copyright © 2002 - 2014 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.   Page RankRating for zegluga.wroclaw.pl
DiS | Apis Video | Alhenag | Orsza | Absolwenci TZS | Tibi Mariae | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL | Świnoujście noclegi nad Morzem Bałtyckim | K&J